Nowe rondo już przejezdne

Nowe rondo już przejezdne 16

Przypominamy, że u zbiegu ulic Łomaskiej z ul. Kolejową poruszamy się już po nowym rondzie, na skrzyżowaniu obowiązuje ruch okrężny o którym informują ustawione znaki. Ponadto stopniowo wprowadzane jest oznakowanie poziome oraz elementy prefabrykowane separujące ruch drogowy. Wykonawca robót informuje, że prace zostaną zakończone 20 stycznia.

W związku ze zmianą organizacji ruchu – włączeniem do użytkowania nowego ronda – skierowane tam zostały patrole Straży Miejskiej. Strażnicy na miejscu reagują na przypadki pomyłki kierowców, przypominając o nowych zasadach. W dni wolne, tj. sobotę i niedzielę, Straż Miejska również będzie monitorować to miejsce i jak będzie to konieczne – kierować ruchem. Po niedzieli działania będą podejmowane w zależności od potrzeb. Straż Miejska potwierdza, że prace z oznakowaniem ronda, które prowadzi wykonawca, zdecydowanie poprawiają dynamikę i płynność jazdy.

Udostępnij!

Komentarze: 14

Twój E-mail nie zostanie opublikowany. Pola obowiązkowe zostały oznaczone *

  1. Po co angażować SM stoją znaki i tyle komedja się zacznie jak przejazd będzie zamknięty i ktoś zablokuje rondo. Ktoś kto nie pomyśli

  2. To nie jest tylko zwykła zmiana w organizacji ruchu – ta zmiana jest dziejowa i symboliczna i wyraża o wiele, wiele więcej. Przez dziesięciolecia ul. Łomaska (a wcześniej – Hanki Sawickiej) była wobec Kolejowej podporządkowana, czyli mniej od niej ważna. To podporządkowanie, ta podrzędność w hierarchii miejskich traktów wyrażały tak naprawdę podrzędność całego osiedla „Za Torami” względem innych dzielnic miasta. Łomaska jest główną drogą prowadzącą na to osiedle i, co ciekawe, biegnie dalej, za skrzyżowanie z Kolejową, czyli to Kolejowa dochodzi do niej, a pomimo tego, to nie cała Łomaska od zawsze miała pierwszeństwo, ale – zupełnie wbrew logice – skrzyżowanie Kolejowej z krótkim odcinkiem tej ulicy biegnącym do skrzyżowania z Witorozką. Mieszkając na osiedlu „Za Torami” trudno było nie odczuć, że stanowi się wobec mieszkańców innych dzielnic „gorszy sort”, że fakt, iż muszą włączać się do ruchu JADĄC TAK NAPRAWDĘ CIĄGLE TĄ SAMĄ ULICĄ nie jest czymś przypadkowym i trudno nie dostrzec, że droga prowadząca na ich osiedle jest mniej ważna, bo mniej ważni są oni i całe osiedle „Za Torami”, od zawsze traktowane przez władze miasta po macoszemu.

    Do dziś nie da się nie zauważyć zapóźnienia cywilizacyjnego osiedla „Za Torami” względem innych dzielnic miasta. Ogromna połać Białej, która stanowi 1/4 terytorium całego miasta, a gdzie nie ma ani jednej szkoły, (SP3 jest od strony centrum przed, a nie za torami) ani jednego urzędu pocztowego, banku, biblioteki, księgarni, supermarketu (7 Biedronek w Białej – ani jednej za torami), przychodni. Nie mówiąc już o jakichś instytucjach publicznych.

    Kto nigdy nie mieszkał na osiedlu „Za Torami” i nie musiał przechodzić codziennej katorgi, aby pokonać skrzyżowanie z Kolejową, ten nie zrozumie. Katorgi codziennej, bo aby załatwić cokolwiek, trzeba było opuszczać dzielnicę, bo niemal wszystko zawsze znajdowało się po drugiej stronie torów i – najczęściej – po północnej stronie Krzny.

    Mam nadzieję, że ta zmiana organizacji ruchu będzie symbolicznym końcem faktycznego wykluczenia osiedla „Za Torami” z cywilizacji.

  3. Dziękuje serdecznie za wybudowanie tego ronda. Jestem mieszkańcem osiedla „za torami” i to był koszmar, teraz ruch odbywa się płynnie i co najważniejsze bezpiecznie.

  4. Komentarz do Eliasz Gertner. To że ul. Łomaska jadąc od osiedla za torami była zawsze podporządkowana świadczył niepodważalny fakt natężenia ruchu od pojazdów. Trudno sobie wyobrazić, żeby ul. Łomaska, następnie ul. Kolejowa, a następnie ul. Sidorska, gdzie ruch dobowy przewyższa 5-krotnie ruch z osidla za torami był podporządkowany. Inżynieria ruchu się kłania, to ciekawa lektura, proszę zapoznać się z zasadami projektowania stałej organizacji ruchu, a później komentować i wyżalać się że chodzi o „gorszy sort”. To są jakieś emocjonalne wywody.

    1. Rozumiem, że to, iż przez dziesięciolecia nie dało się tam zrobić chociażby sygnalizacji świetlnej to też wina inżynierii ruchu?

      Ulica Łomaska biegnie zarówno przed, jak i za skrzyżowaniem z Kolejową. To jest JEDEN trakt, ta sama ulica, a chwili obecnej argument o natężeniu ruchu jest dęty i naciągany. Być może dawno, dawno temu, kiedy na osiedle „Za Torami” rzadko coś jeździło i mało co stamtąd wyjeżdżało nadanie pierwszeństwa Kolejowej miało jakieś uzasadnienie. Ale, tak na serio, kiedy ostatnio ktokolwiek mierzył na tym skrzyżowaniu natężenie ruchu? Ja niczego takiego nie pamiętam. Pamiętam natomiast totalną głuchotę władz miasta na skargi tamtejszych mieszkańców, którzy przez całe pokolenia domagali się JAKIEGOKOLWIEK ułatwienia, które pozwoliłoby kilkunastu tysiącom ludzi sprawniej dojeżdżać do pracy, szkoły czy na zakupy.

      Czymże innym są te wieloletnie zaniechania, jak nie w pełni świadomym inwestycyjnym apartheidem względem osiedla „Za Torami”? Jak to możliwe, że przez DZIESIĘCIOLECIA nigdy nie było pieniędzy na zrobienie tam ronda czy chociażby sygnalizacji świetlnej? Czy rzeczywiście brakowało pieniędzy, czy może jednak elementarnego szacunku dla kilkunastu tysięcy ludzi mieszkających tam oraz uwzględnienia ich potrzeb? Ludzi, którzy od zawsze płacili podatki tak samo jak inni mieszkańcy, a zawsze byli ostatni w kolejce do jakichkolwiek inwestycji.