Poniesie konsekwencje za kradzież na stacji paliw

Poniesie konsekwencje za kradzież na stacji paliw 15
Mężczyzna wykorzystał chwilową nieobecność pracownika stacji i ukradł z kasy 1 tys. zł. Podczas ucieczki zaatakował sprzedawcę i przypadkowego świadka.
Zdarzenie miało miejsce w minioną środę po godzinie 22 w budynku stacji paliw w Piszczacu. Młody chłopak miał kaptur na głowie, a na twarzy maseczkę przeciwpyłową i nasuniętą na oczy czapkę. – Mężczyzna wykorzystując chwilową nieobecność pracownika stacji przy kasie, zabrał z niej 1 tys. zł. Na szczęście zauważył to klient stacji, który w tym czasie wszedł do budynku. Rabuś jak gdyby nigdy nic zaczekał na pojawienie się sprzedawcy, chcąc zrobić zakupy za skradzioną przed chwilą gotówkę – informuje kom. Wojciech Lesiuk z bialskiej komendy.

O całej sytuacji świadek opowiedział personelowi. Wtedy sprawca rzucił się do ucieczki. W drzwiach budynku rabuś zaczął szarpać się z pracownikiem stacji i klientem, którzy próbowali go zatrzymać i odzyskać pieniądze. – Żeby się uwolnić sprawca odpychał interweniujących mężczyzn, szarpał ich za odzież, a jednego z nich ugryzł. Po dłuższej chwili rabusiowi udało się uciec. Wybiegając ze stacji porzucił większość skradzionych pieniędzy, zabierając ze sobą 60 złotych – dodaje kom. Wojciech Lesiuk.

Sprawą zajęli się terespolscy kryminalni. Szybko wytypowali mężczyznę, który mógł mieć związek z kradzieżą. 18-latek z gminy Piszczac usłyszał zarzut kradzieży rozbójniczej, do popełnienia którego przyznał się. Grozi mu nawet do 10 lat pozbawienia wolności.

Udostępnij!

Komentarze: 1

Twój E-mail nie zostanie opublikowany. Pola obowiązkowe zostały oznaczone *