ROZMOWA BP24: Największym zaskoczeniem były niejasności finansowe

ROZMOWA BP24: Największym zaskoczeniem były niejasności finansowe 16

O podsumowaniu kadencji, inwestycjach, problemach i planach na przyszłość rozmawiamy z Krzysztofem Adamowiczem, wójtem gminy Międzyrzec Podlaski.

Jak minęły te cztery lata?

Szybko i pracowicie. Był to czas tworzenia koncepcji i kierunków rozwoju gminy, budowania zespołu pracowników, których zadaniem miała być kompetentna i życzliwa obsługa petentów. Były to 4 lata intensywnej pracy nad przygotowywaniem projektów i aplikowaniem o środki zewnętrzne, zarówno te krajowe, jak i unijne. Był to cały złożony proces, na który składało się także zatrudnienie doświadczonych pracowników, którzy w efektywny sposób byliby w stanie nie tylko pozyskiwać dla gminy środki zewnętrzne, ale również skutecznie realizować założenia projektów.

Przez te pięć lat przeprowadziliśmy wiele przedsięwzięć, których nie udało się wprowadzić w życie w poprzednich kadencjach. Poczynając od renowacji boisk szkolnych, poprzez budowę nowych dróg, kończąc na rozbudowie sieci kanalizacyjnych i wodociągowych. Inwestycje te przynoszą dziś wymierne efekty – do gminy wpływają ogromne pieniądze, które pozwalają realizować duże projekty z korzyścią dla mieszkańców, największe w historii gminy z dofinansowaniem ze środków unijnych. Postawiliśmy przed sobą ogromne wyzwania, z których część będzie realizowana w następnej kadencji. Świetnym przykładem jest tutaj uporządkowanie gospodarki wodno-ściekowej na terenie naszej gminy. Pozyskaliśmy środki finansowe na rozwój sieci wodociągowej i modernizację stacji uzdatniania wody w Halasach – wartość projektu wynosi 2,8 mln zł, z czego dofinansowanie pokryło blisko 2 mln zł),  modernizację SUW Rogoźnica (wartość projektu to 2,1mln zł,  dofinansowanie – blisko 1,5mln zł) oraz na największą, bo blisko 12 mln zł inwestycję w historii gminy, jaką jest budowa kanalizacji w Rzeczycy. W roku 2019/2020 wybudujemy sieć kanalizacyjną w Wysokim.

Na terenie gminy wybudowaliśmy lub przebudowaliśmy ponad 30 km dróg asfaltowych. Część z tych przedsięwzięć zrealizowana została we współpracy z innymi samorządami. Wybudowaliśmy w porozumieniu z powiatem bialskim chodniki w Berezie i Krzewicy.

Przedmiotem naszej szczególnej troski stała się również oświata w Gminie Międzyrzec Podlaski. Wszystkie dzieci w wieku przedszkolnym objęte są opieką w oddziałach, punktach przedszkolnych. Ukoronowaniem dbałości o najmłodszych mieszkańców będzie 1 września, kiedy oficjalnie otwarte zostanie nowo wybudowane przedszkole w Rzeczycy.  Na prowadzenie i wyposażenie przedszkola pozyskaliśmy środki zewnętrzne z projektu pod nazwą ,,Idziemy do przedszkola” na kwotę ponad 800 tys. zł.  W naszych szkołach realizujemy trzy projekty z dofinansowaniem ze środków unijnych o łącznej wartości ponad 4,5 mln zł. Jest to ogromny zastrzyk finansowy dla gminnych placówek oświatowych. W każdej szkole znajdują się teraz nowoczesne pracownie informatyczne, pracownie przyrodnicze, matematyczne, tablice interaktywne, które przekładają się na najważniejsze – ciekawe, nowoczesne zajęcia pozalekcyjne, wycieczki i wyjazdy naukowe.

Gmina inwestuje, ale także jest ewenementem w skali gmin. Nie boicie się długów?

Powiem tak – nie jest niczym złym wspieranie się pożyczkami i kredytami, gdyż jest to jedno z narzędzi  rozwoju. Złe jest korzystanie z kredytów, które przeznacza się na bieżącą konsumpcję, a nie na inwestycje.Wiem do czego zmierza Pani pytanie. Tak, to prawda, że Gmina Międzyrzec Podlaski jest jedną z 29 gmin w Polsce, która nie posiada żadnych kredytów i pożyczek. Jest to konsekwencja naszej polityki finansowej od początku kadencji, polityki zmierzającej do maksymalnej absorpcji środków zewnętrznych i oszczędzaniu środków własnych z przeznaczeniem na wkłady własne w projekty unijne – w niektórych projektach zaangażowany 1mln zł pozwala nam realizować projekty 7 – 8 milionowe. W konsekwencji każdy rok budżetowy kończyliśmy nadwyżką finansową. Mówiąc krótko i prosto –nie rozrzucaliśmy  pieniędzy gminnych, a kumulowaliśmy je z przeznaczeniem na wkłady własne. Efektem tego jest ogromna liczba projektów realizowanych w gminie. Dzięki tym środkom możemy prowadzić bezpieczną politykę finansową, realizując przy tym kilkadziesiąt  projektów z dofinansowaniem zewnętrznym. Już dzisiaj odczuwają to nasi mieszkańcy.

Dobrym przykładem jest projekt „Wzrost wykorzystania źródeł energii alternatywnych na terenie gminy Międzyrzec Podlaski”. 5 677 613,40 zł trafiło do naszych mieszkańców, z czego dofinansowanie wyniosło kwotę 4 221 168,00 złotych. Pieniądze te zostały wykorzystane na instalacje solarne i fotowoltaiczne, pompy ciepła, kotły na biomasę. Z jednej strony ograniczamy emisyjność, z drugiej strony nasi mieszkańcy odczują oszczędności w rachunkach za energię elektryczną, czy też w przypadku instalacji solarnych – nie muszą kupować węgla czy też drzewa do podgrzewania wody – tą energię mają ze słońca. Byliśmy pierwszą gminą z powiatu bialskiego, która wdrożyła w życie ten projekt. Duże przedsięwzięcie, ale tak samo wielkie korzyści.

W Gminie Międzyrzec Podlaski przeprowadzamy projekty termomodernizacyjne, a pieniądze na remonty pozyskane są także ze środków zewnętrznych. Budynki takie jak: świetlica w Tłuśćcu, w Szkole Podstawowej w Rogoźnicy oraz budynek w Krzewicy, będą poddane takim pracom. Dużą inwestycją, bona ponad 6,5 mln zł, jest budowa sali gimnastycznej przy szkole w Rogoźnicy w technologii budownictwa pasywnego, które pozwoli ograniczyć zużycie energii w trakcie użytkowania. Prace ruszają już w drugiej połowie sierpnia.

Jeszcze w tym roku także wszystkie lampy oświetlenia ulicznego na terenie gminy zostaną wymienione na energooszczędne – ledowe, na ten cel pozyskaliśmy blisko 1,5 mln złotych.

Z troską wychodzimy naprzeciw potrzebom naszych seniorów. Pozyskaliśmy z  rządowego programu Senior+  ponad 370 tys.zł na doposażenie i funkcjonowanie klubów seniora  – w Rzeczycy oraz w Zaściankach. Będą to kolejne ośrodki senioralne na terenie gminy. Od 1 września uruchamiamy także aż 10 świetlic środowiskowych z zajęciami specjalistycznymi, rozwijającymi dla dzieci z terenu gminy. Projekt ten pod nazwą ,,Wsparcie rodzin w gminie Międzyrzec Podlaski”, o wartości  ponad 4,1 mln złotych, nie wymaga wkładu finansowego gminy.

Nie zapominamy również o zabytkach na terenie naszej gminy. Jeszcze w tym roku rewitalizacji poddany zostanie cmentarz z okresu powstania listopadowego w Maniach. Na ten cel uzyskaliśmy dofinansowanie z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego w kwocie  80 tys. złotych.

Na terenie gminy powstanie pięć Otwartych Sfer Aktywności, tym samym promujemy zdrowe nawyki, kulturę oraz międzyrzecką ziemię.Wpieramy zespoły ludowe i stowarzyszenia, bo to ożywia lokalną społeczność. Zapewniamy im wkłady własne, pomagamy aplikować o środki, a także udzielamy pożyczek.

To są tylko niektóre inwestycje i zadania realizowane na terenie gminy. Niektóre z nich będą kontynuowane  do 2020r. Kwoty tych wszystkich projektów, podpisane umowy – one mówią same za siebie, a gminny budżet nigdy jeszcze nie został zasilony tak wysokimi kwotami pochodzącymi ze środków zewnętrznych.

Dużo o inwestycjach i projektach, a co z poprzednikami – czy trzeba było wiele po nich „posprzątać” czy
w ogóle?

Tamten czas zakończył się referendum i odwołaniem poprzedniego wójta. Największą trudnością, z jaką spotkałem się wchodząc na stanowisko Wójta Gminy Międzyrzec Podlaski, było odbudowanie zaufania i przekonanie pracowników, że naszym celem jest nie tylko sprawna obsługa petentów w urzędzie, lecz także dobre zarządzanie wszystkimi komórkami. Po pewnym czasie zobaczyłem efekty – ta machina, którą poruszyłem, zaczęła działać i to całkiem dobrze. Stworzyliśmy prawdziwy zespół, koordynujemy działania, wspieramy się wzajemnie – dzięki temu rodzi się wspólna odpowiedzialność za naszą pracę i jej efekty.

Czy prokurator bądź inne organy ścigają pana za błędy, które pozostały z poprzednich kadencji?

Nie. Na początku miałem kilka takich sytuacji, związanych nie bezpośrednio ze mną, ale działalnością mojego poprzednika – przykładowo nieprawidłowości przy budowie świetlicy w Krzewicy, czy też ciągłe sprawy związane z dochodzeniem wynagrodzenia przez byłego pracownika, któremu rada obniżyła wynagrodzenie – sądy przyznały racje w tym zakresie Radzie Gminy. Takie sprawy toczą się w tle, nie roztrząsamy ich i czekamy na rozstrzygnięcia sądowe.

Czy zatem sprawa z Krzewicą jest już uporządkowana?

Tak, mamy to za sobą. Było to jedno z pierwszych działań podjętych przez nas. Dla mnie największym zaskoczeniem, gdy obejmowałem urząd, były niejasności finansowe w gminie. W 8 miesięcy udało się nam to uporządkować. Brak tej wiedzy ogranicza podejmowanie decyzji.

Czy w ciągu swojej kadencji ma pan na koncie jakiekolwiek porażki? Może Pan zrobić taką próbę samokrytyki?

Pewnie wiele ich było. Jednak nie roztrząsam ich, po prostu przyjmuję je, koryguję swoje działania, tworzę alternatywne rozwiązania. Uważam, że jeżeli podejmujemy przemyślaną decyzję, poddaną wszelkim analizom, rozważną, a mimo to kończy się ona  porażką, to była ona nie do uniknięcia. Odpowiedzialna praca, wspieranie i motywowanie pracowników, słuchanie ludzi i budowanie poczucia wspólnoty, które jest niemal przypisanym zadaniem każdemu wójtowi, jest gwarancją udanych działań.

Jest osoba, która zawsze była i jest jeśli zdarzają się problemy?

Mam wokół siebie grupę ludzi, których opinię sobie cenię. Zarówno tych, którzy są na co dzień wokół mnie, jak i tych, z którymi przyszło mi współpracować. Ceniłem i cenię głos Pana Marszałka Sławomira Sosnowskiego, wsparcie Pana Przewodniczącego Sejmiku Przemysława Litwiniuka, samorządowców, ale też zwykłych ludzi.

A czy prywatnie są takie osoby? Ktoś z rodziny, może żona?

Ogromnym wsparciem dla mnie jest żona i najbliższa rodzina, chociaż staram się jak mogę, aby nie przenosić spraw zawodowych na dom i rodzinę.Dopiero wówczas, gdy jest mi naprawdę ciężko, dzielę się problemem z żoną. Na co dzień wystarcza grupa przyjaciół, współpracowników.

Najtrudniejsza decyzja jaka zapadła w głowie do dzisiaj – czego dotyczyła?

Rozstania się z jednym ze współpracowników. Była to decyzja, która wywołała kilka nieprzespanych nocy i wiele rozmów z samym sobą. Musiałem postąpić zgodnie zarówno z sumieniem, jak i z przepisami.

Wybory za pasem. Rozumiem, że Pan Wójt kandyduje na kolejne pięć lat?

Tak, podjąłem decyzję, że wystartuję w wyborach.  Tak jak poprzednio, będę startował ze swojego komitetu. Po pierwsze, chcę się poddać ocenie mieszkańców po okresie czteroletnim zarządzaniem gminą. Po drugie, radni nie wyobrażają sobie innej decyzji. Wspierają mnie w moim postanowieniu.

Udostępnij!

Komentarze: 2

Twój E-mail nie zostanie opublikowany. Pola obowiązkowe zostały oznaczone *

    1. Jak ktoś sam ze sobą rozmawia to już jest źle. Nawet gdy do tej rozmowy ze sobą wynajmie drugiego i jeszcze mu za to płaci wyciągając pieniądze z kieszeni trzeciego i następnych. To jest „sztuka” a teatr ma nazwę JEDNEGO AKTORA