Trafił do szpitala po zderzeniu z autem

received_1260119570826264
Fot. Karolina Jaszczuk

Ulica Lubelska jest zablokowana po tym jak doszło na niej do zderzenia dwóch pojazdów. Jedna osoba została w stanie ciężkim do szpitala.

Do zdarzenia doszło około godz. 10.30 na ul. Lubelskiej w Białej Podlaskiej. – Wstępnie wiadomo, że zderzyły się tam samochód osobowy z motocyklem. Motocyklista został przewieziony do szpitala. Droga jest zablokowana – informuje Barbara Salczyńska-Pyrchla, oficer prasowy bialskiej policji.

Policja wytyczyła objazdy ul. Graniczną – Robotniczą – Długą i Podleśną.

Informację o wypadku dostaliśmy na platformę KONTAKT BP24.

Udostępnij!

Komentarze: 30

Twój E-mail nie zostanie opublikowany. Pola obowiązkowe zostały oznaczone *

  1. Typowe wymuszenie…qfffa gdzie ci kierowcy samochodów mają oczy?!?!
    Też jeżdżę motocyklem i to co ludzie odwalają to po prostu jest jedna wielka parodia…ludzie są uczeni jak zdać egzamin a nie jeździć!
    Powinno się przeprowadzać obowiązkowo badania psychotechniczne na każdą z kategorii!

  2. Czekam na zlot „znowcow” komentujących tutaj artykuły. Robię właśnie popcorn i mogę czytać wasze mądrości kto winny kto nie kto bez rozumu kto nie…

  3. Domyślam się, że motocyklista jechał przepisowo max z prędkością 50 km/h, bardzo uważnie bo to pagórek, skrzyżowanie Lubelskiej z Długosza a i przejście dla pieszych, on jest niewinny tylko kierowca samochodu to straszny ślepiec i nieudacznik…

    Do „retro”, weź się chłopie stuknij w głowę i uspokój siebie i innych kretynów na motocyklach, co jeżdżąc na swych wyjących i pierdzących stalowych rumakach nie liczą się z niczym i nikim, a przepisy ruchu drogowego mają w głębokim poważaniu. Jeżeli już tak ochoczo wysyłasz kogoś na badania psychotechniczne, to zacznij siebie, a za tobą niech się na nie uda to stado opętanych „kierowców” jednośladów…

    1. @hector akurat szanowny panie takowe badania posiadam…i piszę jeszcze raz, że jeżdżę motocyklem a nie zapi….
      Sam dobrze pan wie, że powiem jeszcze raz, obecnie ludzie są uczeni jak zdać egzamin a nie jak jeździć!
      Mam to samo zdanie odnośnie tych kilku młodych gniewnych wprowadzających terror na mieście ale jak to mówią, co poradzisz taki mamy klimat i sam siebie z czasem unicestwią.

      1. Szanowny Panie, odpisuję Panu przy wiedzy, ze motocyklista niestety zmarł ale… To, że Pan jeździ motocyklem po bialskich ulicach nie łamiąc przepisów ruchu drogowego świadczy o Panu jak najlepiej, tyle, że 99 na 100 motocyklistów to oszołomy którzy się z nikim nie liczą i zanim sami się unicestwią to jeszcze albo kilka żyć pociągnął ze sobą, lub w „najlepszym” przypadku doprowadzą do uszczerbku na zdrowiu i złamania życia nieświadomym uczestnikom i ofiarom ich szaleńczych ulicznych gonitw i jazd. Ja nie twierdzę, że kierowcy samochodów są bez winy, bo spora ich ilość zachowuje się jak święte krowy, ale hasło „patrz w lusterka, motocykle są wszędzie” niech motocykliści wsadzą sobie głęboko, no bo trudno w tym lusterku zobaczyć debila pędzącego szybciej od światła. I tu klimat nie ma nic do rzeczy, bo on nie zwalnia od myślenia, nawet wtedy, kiedy dosiądzie się stalowego rumaka, a z tym jak widać jest nie najlepiej, mózgi się delikwentom wyłączają.

  4. Ciekawe z jaką prędkością poruszał się motocyklista patrząc na uszkodzenia samochodu ? Pytacie gdzie kierowca samochodu miał oczy ? To zapytajcie też gdzie kierowca motocykla miał rozum…
    Zawsze z większości wypowiedzieć wynika że kierowcy samochodów są winni bo wymusili pierwszeństwo, a oczywiście motocyklista może jechać ile chce i jak chce, jest nietykalny….

  5. Świadkowie mówili, że motocyklista przeleciał po zderzeniu chyba z 25 metrów – to z jaką prędkością musiał uderzyć w auto? Nie było to raczej 50 km/h… raczej coś koło setki. Auto skasowane jakby zderzyło się z tirem, a nie z motorem – to też świadczy o prędkości. Ja wiem, że szkoda chłopaka, że w szpitalu… ale nie zawsze ten bardziej poszkodowany jest niewinny!

    1. Nie masz racji. Testy zderzeniowe samochodów przeprowadza się przy prędkości 55-64 km/h, obejrzyj sobie co z nich zostaje, samochód nie ma przodu. Współczesne motocykle mają dużą masę (plus masa kierowcy) wiec i dużą energię kinetyczną, dodatkowo trzeba dodać prędkość samochodu, który jechał z przeciwnej strony. Niewielka, ale zderz się z drzewem jadąc rowerem z prędkością 10 km/h, a zobaczysz, że nawet te 10 km. to dużo.

    2. Nie masz racji. Testy zderzeniowe samochodów przeprowadza się przy prędkości 55-64 km/h, obejrzyj sobie co z nich zostaje, samochód nie ma przodu. Współczesne motocykle mają dużą masę (plus masa kierowcy) wiec i dużą energię kinetyczną, dodatkowo trzeba dodać prędkość samochodu, który jechał z przeciwnej strony. Niewielka, ale zderz się z drzewem jadąc rowerem z prędkością 10 km/h, a zobaczysz, że nawet te 10 km. to dużo.

  6. Jak czytam to forum dyskusyjne (z ciekawości oczywiście) odnoszę wrażenie, że mamy tutaj samych świętych i idealnych kierowców którzy w terenie zabudowanym nie przekraczają 50km/h są wręcz idealnym uczestnikami ruchu drogowego. Sama jestem taką uczestniczką w Białej bardzo często na trasie do/z Wisznic i kiedy jadę z dziećmi staram się jechać przepisowo co oznacza spokojnie i powoli i jakoś rzadko kiedy widzę żeby ktoś się za mną ciągnął taka właśnie prędkością raczej spotykam się z wyprzedzaniem na trzeciego oby szybciej i jeszcze jakieś głupie miny przy wymijaniu albo machanie rękami widoczne w lusterku bo jak można się tak ślimaczyć 50km/h w terenie zabudowanym albo przy ograniczeniu do 70 przecież policja nie stoi to po co. A tutaj na forum wszyscy święci i pierwsi do oceniania innych pod każdym takim artykułem. Zanim ocenimy innych spójrzmy na siebie. Wypadki się zdarzają jutro może być to ktoś z nas i ktoś nas będzie oceniał w taki sposób.

  7. Zobaczcie co to za motocykl i jaka jest jego masa… E=mc2… Inteligentni zrozumieją… Proszę o szacunek chociażby ze względu na to ilu osobom w życiu pomógł i ze względu jego najblizszych…