Tytoniowa kontrabanda nie przejechała przez granicę

Tytoniowa kontrabanda nie przejechała przez granicę 16

Białorusin jechał samochodem wypełnionym nielegalnymi papierosami. W rozmowie z funkcjonariuszami celno-skarbowymi stwierdził, że nic nie wiedział o przewożonym przez siebie towarze.

Mundurowi skontrolowali osobowego citroena w piątek wieczorem (7 grudnia) w Sławatyczach. Za kierownicą francuskiego auta siedział 24-letni Białorusin. W przerobionej podłodze samochodu funkcjonariusze znaleźli ponad 4 tys. paczek papierosów z białoruskimi znakami akcyzy.

Mężczyzna usłyszał zarzut przemytu, do którego nie przyznał się. 24-latek twierdził, że samochodem miał tylko przekroczyć granicę i zostawić go w umówionym miejscu. Dodał również, że nie miał pojęcia co znajduje się w środku auta. Odmówił też składania szczegółowych wyjaśnień.

W tej sprawie postepowanie prowadzi Lubelski Urząd Celno-Skarbowy w Białej Podlaskiej.

Udostępnij!

Komentarze: 6

Twój E-mail nie zostanie opublikowany. Pola obowiązkowe zostały oznaczone *

  1. szkoda, że tak nie kontrolują białoruskich lokomotyw na przejściu w Terespolu. w Kobylanach maszyniści z M62 sprzedają olej napedowy i fajeczkę

  2. celnicy dostali podwyszkę on nowego roku po 550 , to pracujcie. W łapę brać już nie opłaca się . weście się za przemytnikow a nie za tych co norme worzom. wszyscy bedom zadowolnieni.