Tytoniowe auta

20180806a
Izba Administracji Skarbowej w Lublinie

Podczas odprawy celno-skarbowej na przejściu drogowym zatrzymano niedawno dwóch obywateli Białorusi. Byli nieświadomi tego, co przewożą na teren Polski. Mieli dostać wynagrodzenie za swoje zlecenia.

Do zdarzeń doszło w Sławatyczach. W zeszły czwartek (2 sierpnia) do odprawy zgłosił się 25-letni mężczyzna. Kierował samochodem marki Mazda na białoruskich numerach rejestracyjnych. Jego celem było dostarczenie samochodu z parkingu w Brześciu na ten przy bazarze w Białej Podlaskiej. Nie przeszedł on jednak pozytywnie kontroli pojazdu, gdyż funkcjonariusze odkryli ukryte paczki papierosów bez polskich znaków akcyzy. Znajdowały się one w zderzaku, desce rozdzielczej i przerobionej podłodze. Było ich 3088 o łącznej wartości rynkowej wynoszącej ponad 42 tysiące zł.

Obywatel Białorusi oznajmił, że nie zna danych właściciela pojazdu i nie wiedział o przemycie. Za zlecenie miał dostać 150 dolarów.

Tego samego dnia zatrzymano również auto marki Kia na białoruskich numerach rejestracyjnych, którym prowadziła 50-letnia kobieta.  Jej trasa i przemyt były takie same. 1648 paczek wyrobu tytoniowego odkryto w dachu, zderzaku, progach i zbiorniku paliwa. Były one bez znaków polskiej akcyzy, a ich wartość przekracza kwotę 22 tysięcy zł. Obywatelka Białorusi nic nie wiedziała o przewożonej kontrabandzie i nie znała danych zleceniodawcy. Miała dostać wynagrodzenie w wysokości 50 dolarów.

Oba przerobione pojazdy i ukryte w nich papierosy zostały zatrzymane.

Udostępnij!

Komentarze: 3

Twój E-mail nie zostanie opublikowany. Pola obowiązkowe zostały oznaczone *

  1. taaa nie wiedziały….. HAHAHAHAHA!!!!! co drugie auto jedzie z fajom !!!! wystarczy prześwietlać wszystkie auta osobowe wiem co mówiem hehe