Tytoniowy interes nie wypalił

20180726 papierosySławatycze 2
fot. nadesłane

Choć przemytnicy mają czasami dość nietypowe pomysły na przewiezienie nielegalnego towaru, bardzo często ich plany kończą się fiaskiem. Tak było i tym razem.

W ubiegły czwartek (26 lipca) na drogowym przejściu granicznym w Sławatyczach funkcjonariusze Krajowej Administracji Skarbowej przeprowadzili kontrolę ciężarowego VW. Za kierownicą pojazdu siedział 33-letni mieszkaniec Brześcia.

W ciężarówce ukryte było 3020 paczek papierosów, które jak wyjaśnił mężczyzna, kupił w sklepie w Brześciu, by później odsprzedać je na bialskim bazarze. Miała je otrzymać osoba, z którą nawiązał kontakt podczas swoich poprzednich wizyt w Polsce.  Nielegalny towar był ukryty pomiędzy dwiema plandekami – jedną oryginalną, druga zakupioną dodatkowo by przemycić kontrabandę.

33-latek przyznał się do popełnienia przestępstwa skarbowego. Złożył też wniosek o dobrowolne poddanie się odpowiedzialności. Mężczyzna zapłacił również grzywnę w kwocie prawie 30 tys. zł.

Udostępnij!

Komentarze: 2

Twój E-mail nie zostanie opublikowany. Pola obowiązkowe zostały oznaczone *

  1. Przepraszam ale skąd u „redaktóra” pojęcie że plany przemytu często kończą źle ? Czy prowadzone są jakieś dane statystyczne ilu się udaje a ilu nie? Wystarczy się przejść po bezrobotnych właścicielach wielu mieszkań i aut żeby dowiedzieć się że to raczej nikły procent wpada a wieku żyje jak król sedesów

  2. Na Białorusi facet kupuje 20 busów. Rejestruje firmę i wozi faję do Polski. Tak to działa. Kilka zabiorą za przemyt. Ale to jest wkalkulowane w ten proceder. Myślę że bez ustawki z naszymi pewnie by nie jeździł. Nasi muszą od czasu do czasu coś znaleźć by udowodnić że mają „wyniki”.