Ważne zwycięstwo Podlasia

Ważne zwycięstwo Podlasia 16
fot. archiwum

Kibice, którzy przyszli na stadion MKS 30 maja na pewno nie żałowali, gdyż piłkarze obydwu ekip stworzyli niezapomniane widowisko, w którym sytuacji podbramkowych można by rozdzielić na kilka spotkań.

Sytuacja bialskiego zespołu przed meczem z Avią Świdnik była bardzo trudna. Bialczanie tracili 3 punkty do Spartakusa, z którym mają gorszy bezpośredni bilans spotkań. Do Wisły Sandomierz strata wynosiła 4, a do Unii Tarnów 6 „oczek”, choć obie ekipy rozegrały więcej meczów od podopiecznych Tomasza Złomańczuka.

Gracze Podlasia nie byli faworytami środowej potyczki, gdyż świdniczanie w wiosennych rozgrywkach prezentowali się bardzo dobrze, większość z nich rozstrzygając na swoją korzyść. Piłkarze MKS zmuszeni sytuacją ligową od początku ruszyli do ataków i w piątej minucie objęli prowadzenie. Maciej Wojczuk dograł z rzutu rożnego do niepilnowanego Mateusza Maciaka, który z najbliższej odległości nie miał problemów z pokonaniem bramkarza gości.

Przyjezdni chwilę potem zmarnowali świetną akcję do wyrównania, kiedy po wrzutce z prawej strony, piłka minęła wszystkich broniących, ale Adam Nowak nie trafił strzałem głową do bramki. W dalszej części meczu trwały ataki z obu stron, jednak gola zdobyli goście. W 20 minucie Sebastian Orzędowski zdecydował się na strzał zza pola karnego. Lot piłki zmienił interweniujący Paweł Komar, i to jemu przypisano bramkę samobójczą. Przed przerwą świdniczanie mogli prowadzić, ale Maciej Zagórski dwukrotnie uratował swój zespół klasowymi interwencjami.

Po zmianie stron zawodnicy MKS znowu rozpoczęli od mocnego uderzenia. Po akcji lewym skrzydłem Kamil Pajnowski wygrał pojedynek biegowy z obrońcą gości po czym uderzył silnie po „długim” rogu. Piłka wylądowała tuż przy słupku. Bramka bardzo dobrze podziałała na bialczan, którzy mogli podwyższyć rezultat. Najpierw Kamil Kocoł minimalnie chybił, a następnie Marcin Kruczyk przegrał pojedynek jeden na jeden z bramkarzem Avii.

Piłkarze Podlasia nie rezygnowali z ataków i po akcji z 58 minuty kibice bialczan znowu mieli powody do radości. Kamil Kocoł wykonał krosowe podanie do Macieja Wojczuka. Młody napastnik zagrał głową wzdłuż bramki, gdzie nadbiegający Jakub Syryjczyk efektownym „szczupakiem” zdobył trzeciego gola. Wydawało się, że goście za moment odpowiedzą, gdyż po zagraniu ręką w polu karnym mieli swą szansę z rzutu karnego, jednak Maciej Zagórski świetnie wyczuł intencje Adama Nowaka, łapiąc piłkę w ręce.

Cztery minuty później goście zdobyli jednak gola, po tym jak Krystian Mroczek mocnym strzałem tuż przy słupku nie dał szans bramkarzowi Podlasia na skuteczną interwencję. Piłkarze obydwu ekip walczyły o pełną pulę i w 71 minucie bialczanie po raz kolejny odskoczyli na dwie bramki. W roli głównej wystąpił Kamil Kocoł, który po podaniu od Przemysława Grajka precyzyjnym strzałem zaskoczył golkipera świdniczan.

W kolejnych minutach goście przystąpili do szturmu na bialską bramkę i w 87 minucie niedawno wprowadzony Piotr Prędota głową zdobył 3 bramkę dla swej ekipy. Do końca meczu bialczanie skupieni byli głównie na obronie własnej bramki i pomimo ataków gości udało im się utrzymać korzystny wynik do końca.

Zwycięstwo z psychologicznego punktu widzenia ma ogromne znaczenie dla bialskiej ekipy. Niestety w tabeli niewiele się zmienia, gdyż swoje mecze wygrały zarówno Wisła Sandomierz, jak i Spartakus Daleszyce. W tej chwili bialczanie są na 15 miejscu i gonią przede wszystkim Unię Tarnów. Podlasie traci 3 punkty, jednak tarnowianie jak dotąd rozegrali jedno spotkanie mniej. Należy jednak pamiętać, że ekipa z Tarnowa ma lepszy bilans bezpośrednich meczów.

W zasięgu bialskiego zespołu wydaje się również być Wisła Sandomierz i Soła Oświęcim, które mają po 4 punkty przewagi i rozegrany mecz więcej. Sandomierzanie gorzej prezentowali się w bezpośrednich starciach. Podlasie traci  trzy „oczka” do Spartakusa, jednak ekipa z Daleszyc ma tyle samo meczów i lepszy bilans bezpośrednich spotkań.

Aby te rozważania miały jednak sens, piłkarze MKS muszą zwyciężać swoje spotkania, co nie będzie łatwe, gdyż w następnej kolejce zagrają na wyjeździe z walczącym jeszcze o awans KSZO 1929 Ostrowiec Świętokrzyski. Spotkanie rozpocznie się 2 czerwca o 19:29

Podlasie Biała Podlaska – Avia Świdnik 4:3 (1:1) Maciak 5′, Pajnowski 49′, Syryjczyk 58′, Kocoł 71′ – Komar 20′ (gol sam.), Mroczek 66′, Prędota 87

Podlasie: Zagórski – Renkowski, Maciak (Konaszewski 40’), Łakomy, Komar – Kocoł (Leśniak 85’), Andrzejuk (Syryjczyk 46’), Grajek, Pajnowski – Kruczyk (Dmowski 60’), Wojczuk (Zabielski 72’).

Avia: Wójcicki – Wrzesiński, Mazurek, Kołodziej, Barański – Wołos (Maluga 71’), Głaz (Mroczek 62’), Orzędowski, Czułowski (Prędota 77’), Lusiusz – Nowak.

Żółte kartki: Renkowski, Syryjczyk (Podlasie) –  Wrzesiński (Avia)
Widzów: 500
Sędziował: Piotr Burak (Zamość).

Wyniki pozostałych spotkań:

MKS Trzebinia – Stal Rzeszów 1:2

Spartakus Daleszyce – Soła Oświęcim 2:0

JKS Jarosław – Wiślanie Jaśkowice 2:0

Unia Tarnów – Wisła Sandomierz 0:2

Karpaty Krosno – Chełmianka Chełm 0:0

Motor Lublin – Wólczanka Wólka Pełkińska 2:1

Resovia – Orlęta Radzyń Podlaski 3:0

Podhale Nowy Targ – KSZO Ostrowiec Świętokrzyski 2:1

Udostępnij!

Komentarze: 0

Twój E-mail nie zostanie opublikowany. Pola obowiązkowe zostały oznaczone *