Wybudowano ulicę Lipową w Czosnówce

Wybudowano ulicę Lipową w Czosnówce 16

Udostępnij!

Komentarze: 16

Twój E-mail nie zostanie opublikowany. Pola obowiązkowe zostały oznaczone *

  1. „Każdy metr drogi jest jak najbardziej potrzebny” Szczegółnie tam, gdzie sa trzy domy z czego jeden należy do radnego, który zapewne głosował za tą drogą. Na Perłowej jest 7 domów i ludzie dalej kazdy metr pokonują w błocie . Na ul. Spełnionych marzeń jest ok. 12 domów. A za plecami zadowolonego zastępcy rośnie zielona trawa . O co chodzi, ktoś wyjaśni? Czemu ta droga nie spełnia marzeń mieszkańców lub nie jest perłą w koronie wójta gminy a jedynie lipnym prezentem(choć drogim bo 250 tyś złotych) dla jednego człowieka , który zamiast pracować dla ludzi jak obiecywał, zaczął od siebie i to jest chyba jego początek końca. Czyje problemy zostały rozwiązane? Wójta i radnego- choć moze rozbieżne , tylko nie mieszkańców.

  2. Brawo Panie radny oglądam wszystkie sesje rady gminy i obserwowałem jak zaciekle walczyłeś o swoją drogę od pierwszego dnia swojego urzędowania i wywalczyłeś asfalt dla 3 budynków na ulicy.Nie wiem dlaczego nie rozpocząłeś od ulic gdzie jest po kilkanaście budynków bo tak nakazuje zdrowy rozsądek. Po prostu osiągnąłeś swój cel a pozostałych mieszkańców masz w d……… o czy świadczy twoja nieobecność na zebraniu sołeckim.Bo co byś odpowiedział tym mieszkańcom.

  3. Brawo Panie radny.
    Bo jak nie sobie… To komu zrobić drogę asfaltową,w pierwszej kolejności, dwa lata działania i jest sukces. Asfalcik pod sam dom.
    Zero innych inwestycji.
    Nie licząc naprawy przystanku gdzie tak się Pan radny chwali w gazecie,, Podlasianin”
    Dwa lata bycia radnym tylko i wyłącznie dla swoich potrzeb.
    Mieszkam od ponad 20 lat i dalej dojeżdżam polną drogą tak samo moi sąsiedzi.
    Jednym słowem olał Pan radny Czosnówkę.
    Nie wstyd Panu zaczynać inwestycji od siebie.

    1. Żeby mieć wstyd to trzeba go mieć. A żeby go mieć to trzeba trochę oleum w głowie. Ile oleum w głowie może mieć ojciec co to najpierw sam się naje do syta a potem patrzy co by tam dzieciom dać z tego co zostało .

  4. Panie Wójcie po co budować cokolwiek w Czosnówce jak i tak nie będzie za to wdzięczności.Wybory przegrywasz za każdym razem,w mediach ciągle jest niezadowolenie ze strony radnego jak i niektórych mieszkańców.Tam co byś nie zrobił to będzie źle.Widzisz ile oberwałeś za brak chodnika przy drodze powiatowej a nie gminnej.Inwestować trzeba tam gdzie wyborcy są wdzięczni za wykonane inwestycje np.droga do Jaźwin.

    1. Typowa filozofia towarzysza Czesława. Wdzięczność za to co już dawno powinno być . Syty głodnego nie zrozumie . Musisz Czesiu pojąć o ile jesteś w stanie, że wdzięczność to jest tylko pewien gest , może być szczery a może to być tylko gra – powinieneś coś o tym wiedzieć . Czasami trudno jest się zdobyć na ten gest gdy człowiek tapla się pół życia w błocie podczas gdy taki Czesiek po coraz to nowszym asfalcie jeździ. Wójt przed wyborami dobrowolnie i bez przymusu wszystkim wszystko obiecywał na lewo i prawo więc niech kupi sobie Bilobil jak nie pamięta i niech działa, i nie ma żalu , że ludzie chcą . Skoro dobrowolnie i bez przymusu zobowiązał się do robienie wszystkiego i wszędzie to ludzie się domagają i to, bez żadnych wdzięczności po za głosem w wyborach . Jesteśmy po wyborach więc robić i nie czekać na oklaski. Oklaski będą na koniec o ile będą. Podjął się być wójtem dla wszystkich to niech teraz się wywiązuje . To jest służba jak często sam mówił a nie fan club . Na wdzięczność Czesiu trzeba zapracować roztropnością a nie bezmyślnością. Trzeba więc uruchomić mózg .Ale jak ktoś wychowany do czołobitności to nic nie zrobisz. Trzeba robić tam gdzie są potrzeby a nie tam gdzie ich nie ma a jedynie jest „inetersik”. Teraz to trzeba iść po wdzięczność do „interesika” i dotyczy to nie tylko radnego z gminy ale podobnie z powiatu czy tez województwa .

      1. Kadencja rozpoczyna się od wyborów. Inwestycje są kolejnym etapem po wyborach. Jeśli miejscowość nie głosuje na odpowiedniego kandydata na włodarza, to ten następnie realizuje inwestycje w miejscowościach, dzięki którym wygrał wybory, a nie odwrotnie tak jak piszesz powyżej. Masz jakąś będą filozofię myślenia. Niech wójt inwestuje tam gdzie zdobył najwięcej głosów, tam gdzie na niego głosowali.

        1. Toć to jawne nawoływanie do wykorzystywania pieniędzy publicznych(inwestycje gminne) do czerpania korzyści finansowych ( załatwiania sobie głosów w następnych wyborach i sowitej pensyjki zarazem) . Przepraszam a rada gminy to ryby , nie mają głosu? Mogą podczas głosowania zaakceptować lub odrzucić głupi pomysł Cześka . Zakładam , że radni są rozumni, chyba że się mylę i to jest stado baranów , których pasterzem jest wójt i prowadzi ich jak chce. Wtedy się zgodzę z Cześkiem ale nie oznacza , że akceptuję.

    2. Zaraz, zaraz , wybory zaczynają się od zbierania podpisów pod listami poparcia kandydata , potem są obiecanki i cacanki , potem jest głosowanie i ogłoszenie wyników. To co? Liczymy dopiero od ogłoszenia wyniku wyborów ? Czyli te wcześniejsze obiecanki to taka, nic nie znacząca ściema.To już się nie liczy? Co to za manipulacje? Co masz na myśli mówiąc „Odpowiedni kandydat na włodarza „? To może nazwijmy to : wybory odpowiedniego wójta i lepszych mieszkańców . Lepszym będziemy budować drogi a gorszym figa z makiem. Z twego rozumowania wynika, że jak wójt wygra z poparciem np. 51% tzn. że 49 % mieszkańców gminy może się spakować i wyjechać na pięć lat, bo pies z kulawą nogą o nich nie pomyśli. To jest ta właściwa filozofia Czesiu? A mówili , że Czeski to fajne chłopaki a ja widzę , że rozum nie taki.
      No dobra a teraz odwróćmy sytuację . Wójt ma poparcie 99% . To co , teraz buduje drogi wszystkim ? Czy może teraz to on powie, że nie ma kasy wszystkim budować. Jak teraz nie ma to i wcześniej też nie miał . Skoro wcześniej nie miał to mówienie , że buduje tylko tam gdzie na niego głosowali jest kłamstwem. Buduje na tyle na ile mu starcza kasy i tam gdzie chce albo ma interes. Ot choćby ta nieszczęsna Lipowa w Czosnówce. Chciał budować w Czosnówce mimo, że na niego nie głosowali ochoczo. Chciał wystawić radnego do odstrzału ? To wystawił. Ryba łyknęła haczyk a mieszkańcy teraz będą ciągnąć wędzisko aż kij będzie trzeszczał dopóki sztuka nie wypłynie na wierzch. Potem nastąpi obcięcie łba, patroszenie, pieczenie i konsumpcja leszcza . I kolejne wybory………….. zawody wędkarskie

  5. Brawo dla bez-radnego z Czosnówki.
    Za tak szybką realizację obietnic-drogi miały być robione no i są ale tylko SOBIE w pierwszej kolejności.
    Droga Lipowa i już lipa.
    Reszta mieszkańców mieszkających przy polnych drogach niech jeździ i chodzi po błocie.
    Jednym słowem ona się PANU należała.Droga do trzech domów w tym radnego. To żeś się wysił.
    Ciekawe jak będzie robiony chodnik przy ul.Bialskiej
    To Pan radny przepisze sukces pewnie sobie.
    Tylko że jest to droga powiatowa
    Tutaj działa radny z powiatu pan A.Maksymiuk oraz Wójt co nam obiegał chodnik.

    1. I znowu słyszymy o handlu obietnicami. Na to powinien być paragraf , inaczej ta patologia bedzie sie szerzyć bez końca a naiwni ludzie będą wierzyć w bajki o działaniu radnych czy wójta czyli o czymś czego nie widać , nie czuć, dotknąć sie nie da, czyli o rzeczach wirtualnych . Odpowiedzmy sobie na pytanie kto tak na prawdę rządzi ? Radni czy wójt , czy też razem wzięci. Wójt sam bez radnych by sobie poradził ale żeby nie miał łatwo to ma radnych . Kazdy radny coś obiecał swoim wyborcom i chce sie z tego wywiązać, nawet gdy jest to niewykonalne . Podobnie rzecz ma sie z wójtem który przed wyborami obiecuje . I tu zaczyna się jazda albo następny poziom obietnicowy z tym, że teraz to obiecujący obiecują sobie wzajemnie, wiadomo nie za darmo . Licytację z definicji wygrywa ten kto da wiecej lub więcej zełga drugiemu w tym przypadku. I to drugie wystepuje częściej bo mamy do czynienia z nadwyżką popytu na spełnianie obietnic. Podaż spełniania jest znikoma w stosunku do popytu. I to jest koniunktura na obietnice. Teraz trzeba znależć jelenia co to sfinansuje bo budzety gmin są niewystarczające . Więc jedzie sie do Lublina lub innej Stolicy po kasę i tu znowu licytacja, kto komu więcej obieca ten więcej zyska . Kształt tego łańcuszka jak na dłoni widać na odbiorze drogi w Jaźwinach, wszystkie ogniwa przy cięciu biednej wstegi , od sołtysa przez radnych , wójtów dyrektorów po byłych marszałków a nie doszłych posłów z Lublina . Jak spytasz to każdy obiecał tym co stoją z boku czyli mieszkańcom tą samą rzecz czyli drogę i każdy chce się na tej samej rzeczy wypromować przed odpowiednimi wyborami , czy to na sołtysa , na radnego wójta , burmistrza , prezydenta czy posła. Na wolnym rynku gospodarczym za rekalme płaci czerpiący pożytki z reklamy a tu czerpiacy pozytki wyciągaja kase z kieszeni podatników, rzecz jasna nie swoimi rękami, mają do tego przepisy uchwalone nie przez mieszkańców ale znów przez posłów czyli kolejne wcielenie obiecywaczy. Wystarczy zmienić zasady fiansowania , Żaden by sie tam nie pchał a juz na pewno nie rzucał wszystkiego zeby tylko być na współnym zdjeciu , no i poczęstunku.Czy znajdą się odważni zeby zmienić to żerowisko.

    2. Kolejne bzdury osoby słabo zorientowanej… Przy ulicy Bialskiej będzie robiony chodnik, droga dla rowerów, powstaną krawężniki i będzie zmieniona cała nawierzchni drogi. Taki jest plan na 2021 rok. Przebudowa drogi mimo, że jest to droga powiatowa jest realizowana w 50% z pieniędzy gminnych więc radni gminy mają wiele do powiedzenia i czy to się będzie Panu podobało czy nie będzie to moim oraz moich wyborców, którzy mi zaufali niewątpliwym sukcesem.

  6. Powyższy wpis świadczy o braku świadomości kiedy i dlaczego powstał projekt Lipowa – Jodłowa. Dziwne jest tym bardziej to, że ktoś wspomina o Perłowej, której nie da się zrobić bez Lipowej. Wracając do tematu projekt powstał w 2016 roku. Podpisy pod tym projektem, który miał poprawić bezpieczeństwo mieszkańców zbierał jeden z mieszkańców po czym pismo w tej sprawie trafiło do Wójta i ten zobowiązał się do realizacji tego projektu, pod którym podpisy złożyło ponad 50 rodzin. Projekt Lipowa – Jodłowa służy zdecydowanej większości mieszkańców, którzy codziennie korzystają z tego skrótu. Nie jest to droga, która służy wyłącznie mieszkańcom tej drogi. Startując w 2018 roku do RG przed wyborami wyraźnie pisałem, że będę zabiegać o kontynuację tego projektu oraz budowę ulic Bialskiej, Klonowej i Świerkowej. W przyszłym roku zaczynamy modernizację ulicy Bialskiej a w kolejnych latach pozostałych dróg, które wymieniłem. Jeżeli chodzi o zebranie to będę w takowym uczestniczył pod warunkiem, że będę o nim wiedział. Niestety sołtys wsi zaprosił na zebranie tylko wybrane osoby. Po tym spotkaniu odbyły się jeszcze dwa spotkania w świetlicy, o których wiedzieli wszyscy mieszkańcy i po za jednym mieszkańcem, który uważał, że powinienem zabiegać o budowę innej drogi niż te, do których się zobowiązałem – NIKT NIE MIAŁ PRETENSJI. Swoją drogą chcę, żeby autor wpisu wiedział, że się domyśla kto jest jego autorem.

  7. Właściwie wszystkie powyższe komentarze świadczą o tym, że ich autorzy nie mają zielonego pojęcia co się dzieje w Czosnówce. Projekt Lipowa – Jodłowa powstał w 2016 roku. Zabiegało o niego ponad 50 rodzin a podpisy zbierał jeden z mieszkańców. W 2016 roku Wójt zobowiązał się do realizacji tego projektu. Kiedy startowałem do RG w 2018 roku publicznie zobowiązywałem się przed wyborami do zabiegania o ten projekt oraz budowę ulic Bialskiej, Klonowej i Świerkowej. Projekty ulic Jodłowej i Klonowej powstaną w przyszłym roku a ulicy Świerkowej w roku kolejnym. Ulica Bialska będzie modernizowana w 2021 roku. Budowany będzie chodnik, ścieżka rowerowa oraz wymieniana cała nawierzchnia.

  8. Kolejne bzdury osoby słabo zorientowanej… Przy ulicy Bialskiej będzie robiony chodnik, droga dla rowerów, powstaną krawężniki i będzie zmieniona cała nawierzchni drogi. Taki jest plan na 2021 rok. Przebudowa drogi mimo, że jest to droga powiatowa jest realizowana w 50% z pieniędzy gminnych więc radni gminy mają wiele do powiedzenia i czy to się będzie Panu podobało czy nie będzie to moim oraz moich wyborców, którzy mi zaufali niewątpliwym sukcesem.

  9. Z mieszkańcami ulicy Perłowej jestem w stałym kontakcie więc proszę się pod nich nie podszywać. Swoją drogą domyślam się kto pisze te wszystkie w mojej ocenie bzdurne komentarze. Z przyjemnością przyjdę na zebranie. Jest jednak jeden warunek, muszę o nim wiedzieć a jak dobrze wiadomo większość mieszkańców nie wiedziała o zebraniu sołeckim. Trzeba zapytać sołtysa dlaczego nie zatroszczył się o to aby dowiedzieli się o nim wszyscy mieszkańcy. Po zebraniu sołeckim były jeszcze dwa zebrania, na którym pojawiło się dużo więcej osób niż na zebraniu sołeckim być może dlatego, że postarałem się aby każdy z mieszkańców wiedział o tych zebraniach. NIKT Z OBECNYCH NA TYCH ZEBRANIACH NIE MIAŁ UWAG CO DO MOICH DZIAŁAŃ.