„Łyse byki” wygrały z każdą drużyną świata. TOP-54 wrócił niepokonany

IMG_7611
fot. Kamil Bartoszuk

Gothia Cup to nieoficjalne Mistrzostwa Świata młodych drużyn piłkarkich. Kolejny raz bialski zespół wziął udział w tym turnieju, ale nigdy przedtem nie osiągnął takiego sukcesu. W tym roku bialscy piłkarze wrócili z wygraną i, choć nieoficjalnie, tytułem mistrzów świata!

Od 15 do 21 lipca w szwedzkim mieście Göteborg odbył się turniej Gothia Cup, uznany za piłarskie Mistrzostwa Świata. Ekipa z Białej Podlaskiej, czyli piłkarze z Akademii Piłkarskiej TOP-54 już po raz piąty wzięli udział w tym turnieju.

Piłkarze z rocznika 2003 rozgromili drużyny z całego świata. W dziewięciu spotkaniach zanotowali komplet zwycięstw strzelając 29 bramek, a tracąc tylko jedną. Od poniedziałku do środy rozegrali po jednym meczu, w czwartek wygrali z dwiema drużynami, w piątek zaś pokonali trzy zespoły. Zarówno sami zawodnicy, jak i trenerzy, nie spodziewali się awansu do finału i co ciekawe, bilety powrotne mieli zarezerwowane już na sobotę, czyli dzień finałowy. Pokrzyżowało to plany bialczanom, ale nikt nie przejmował się drogą powrotną, kiedy w zasięgu naszych piłkarzy znalazło się mistrzostwo świata, po które koniec końców sięgnęli. Do tej pory największym sukcesem TOP-u był awans do 1/8 rozgrywek.

Pierwszym trenerem jest Tomasz Buraczewski, któremu pomagali jego asystenci: Kamil Bartoszuk oraz Maciej Oleksiuk. W tegorocznym turnieju bialscy piłkarze wraz z kadrą – czterech trenerów, dwie opiekunki, prezes oraz zawodnicy – liczyli 50-osobową ekipę. Aż 1731 drużyn z 78 krajów przybyło do szwedzkiego miasta, by walczyć o najwyższe lokaty.

Z pomysłu asystenta trenera, Kamila Bartoszuka, po drugim wygranym meczu dwójka piłkarzy z drużyny miała zgolić głowę na łyso. Po każdym kolejnym wygranym spotkaniu na fotel fryzjera siadali kolejni zawodnicy. Trener Kamil obiecał swoim podopiecznym, że również to zrobi po powrocie do domu, gdy Ci awansują do półfinału turnieju. Być może chęć zobaczenia swojego trenera z ogoloną głową była tak wielka, że jeszcze bardziej zmotywowała chłopców do tak dobrej gry. W finałowym meczu zespół TOP-54 wyglądał bardzo charakterystycznie, a pomysłodawca nadał im przydomek „Łyse byki”.

Najwyższym zwycięstwem jakie osiągnęli piętnastoletni piłkarze TOP-u był wynik 10:0, zaś najcięższy bój o zwycięstwo stoczyli w półfinale z Zambią. Ostatecznie bramka została zdobyta po rzucie karnym wykonanym przez Mateusza Golbę w doliczonym czasie gry. Ta bramka zapewniła udział w finale, gdzie zwyciężyli z zespołem Stjarnan 1 z Islandii 2:1.

Podczas finału na trybunach było sześć tysięcy osób, co zapewniło wiele emocji młodym piłkarzom. Z pewnością hymn, który rozbrzmiał na stadionie zapadnie im na długie lata w pamięci.

Turniej Gothia Cup jest rozgrywany od ponad 40 lat, a do tej pory jedynie trzy razy wygrała go drużyna z Polski. Akademia Piłkarska TOP-54 jest czwartym polskim zespołem, który wygrał ten turniej. Ostatni raz Polska drużyna wygrała ten turniej 20 lat temu, a była to Pogoń Szczecin.

Udostępnij!

Komentarze: 1

Twój E-mail nie zostanie opublikowany. Pola obowiązkowe zostały oznaczone *