Wypadek w fabryce ciastek. Maszyna zmiażdżyła rękę pracownika

Wypadek w fabryce ciastek. Maszyna zmiażdżyła rękę pracownika 16

Zdarzenie miało miejsce na terenie hali produkcyjnej firmy cukierniczej. W wyniku wypadku ucierpiał 30-letni mężczyzna. 

Dzisiaj (15 grudnia) chwilę po godzinie 3.20 strażacy otrzymali sygnał, że muszą interweniować w Międzyrzecu Podlaskim. Po przybyciu na miejsce okazało się, że rękę jednego z pracowników fabryki ciastek wciągnęła taśma produkcyjna.

Strażacy pomogli w uwolnieniu ręki poszkodowanego poprzez uniesienie wałka maszyny, a następnie razem z ratownikami medycznymi przetransportowali mężczyznę do karetki pogotowia.

30-letni mężczyzna z Międzyrzeca Podlaskiego z poważnymi obrażeniami kończyny został przewieziony do szpitala w Łęcznej. Okoliczności wypadku wyjaśniają międzyrzeccy śledczy pod nadzorem radzyńskiej prokuratury.

Udostępnij!

Komentarze: 18

Twój E-mail nie zostanie opublikowany. Pola obowiązkowe zostały oznaczone *

  1. Trzeba sprawdzić na jaką umowę pracował poszkodowany !!!! Czy pracodawca dał pracownikowi umowę na czas nieokreślony ? Czy pracownik miał co roku jak przewiduje polskie prawo pracy 20 lub 26 dni płatnego urlopu ( w tym 4 dni urlopu na żądanie , który może wziąć w każdej chwili ) Czy pracownik pracował 40 godzin tygodniowo jak przewiduje polskie prawo pracy . Czy za każde nadgodziny , pracę w soboty , niedziele i święta pracownik miał płatne extra czyli 50 % i 100 %. . Czy za pracę w godzina nocnych pracownik miał dodatek jak przewiduje polskie prawo pracy. Czy pracodawca odprowadzał wszystkie składki za pracownika czyli ZUS , SKŁADKA EMERYTALNA, SKŁADKA NA FUNDUSZ PRACY. Czy pracodawca odprowadzał podatek do Urzędu Skarbowego ? Czy pracownik miał przeszkolenie BHP i zachowały się z tego protokoły ? Czy pracownik nie był przemęczony i nie pracował za dużo godzin. Czy pracodawca dał odpowiednią odzież roboczą i ochronną zgodną z europejskimi normami? Czy maszyny były sprawne i są na to odpowiednie dokumenty z serwisowania ? Trzeba to wszystko dokładnie sprawdzić . Jeżeli nic nie zostało naruszone odnośnie polskiego prawa pracy to OK. Jak coś było nie tak to dowalić karę dla pracodawcy z 200.OOO euro jak w krajach Unii europejskiej.

    1. Niech jakieś służby się wezmą za ten zakład bo praca tam to porażka. umowę miał na stałe bo pracował tam już 6 lat BHP to BHP czujki przed przyjazdem PIP zakładali . urlopy czy dni ustawowo wolne od pracy tj boże ciało maj czy listopad się pracuje 100zł zapłacą i robią ludzie bo nie chcą stracic tej najniższej krajowej. biuro się wozi i bawi dobrze. szkoda chłopaka ręka już nie odrośnie.

    1. Szkoda chlopaka mlody chlopak a traume bedzie mial do konca zycia przez to ze w tym syfie zadnych zabezpieczen nie ma. Ciagle sa jakies wypadki. Jak sie skaleczysz i z palca leci krew musisz zapierdzielac z konca zakladu do kierownika po plasterek albo jest albo nie ma. To jest zalosne!!!

  2. Na blogu bmiroslawska jest informacja, że dzieci z Międzyrzeca Podlaskiego brały udział w wycieczkach Euroweek. Może redakcja się tym zajmie. Wycieczki organizowano dla dzieci z małych miejscowości, gdzie wartości konserwatywne wciąż są normą.

    1. Robotnik co ty piszesz to prawda ze nie ma zabespieczen ale sie stala tragedia teras tralme do koca zyci bedzie mial dobrze ze zyje

    2. Ja pitole jacy wy ludzie jesteście żałośni… Tak rękę sobie specjalnie wepchal pod wałek, żeby być kaleka do końca życia… Co za dziecinny wpis! Może dobiora im się wkoncu za dupy, które nie mając zielonego pojęcia o pracy na produkcji tylko wymyślają siedząc na krzesełkach i biorących pieniądze za właśnie takich pracowników jak ten chłopak! Ręki nikt mu nie wróci.!

    3. Jak się komuś nie podoba to do-widzenia. A ja trzymam dyscyplinę i jestem najlepsza. I za to mnie kierownictwo lubi. W żadnej pracy nikt nikogo na siłę nie trzyma.

      1. Wielkie Panie „Brygadzistki” na niczym się nie znają w większości tylko zbierają ploty dookoła i piją kawę… Jeśli trzymaniem dyscypliny nazywamy wyżywanie się na pracowniku, który robi na Wasze pensje to nic dziwnego, że wyżej s..cie niż du…y macie 😉!

  3. A na dodatek zwykli pracownicy musieli sprzątać krew. Mięso i skórę z wałka po tym wypadku bo Im szkoda kasy na profesjonalną firmę sprzątająca po wypadkach

  4. Tytuł powinien brzmieć. Wypadek w zakładzie produkcyjnym Gerard w Międzyrzecu podlaskim „https://drgerard.eu/kontakt/” żeby całą polska wiedziała gdzie dokładnie zdarzył się wypadek.
    Mam nadzieje że Dyrekcja odpowie należycie za błędy które popełnia, która jest w pełni odpowiedzialna nie tylko za tą tragedie.

  5. Tam się nie przestrzega żadnych zasad..
    Maszyny zabezpieczone nie są. Chodź pracownik uskarża się że nie może robić w wysokiej temperaturze (przy myjce) na złość tam wrzucali.. uskarzasz się na bóle/źle samopoczucie ich to nie interesuje zapier*alac trzeba. Dla tego się zwolniłem z tego getta. Przekręt na przekręcie że żadna inspekcja koło dupy im nie lata się dziwię. I jak to już powiedziano kamery zakładają bo ktoś ciastko zje a nie można ^^