Złodziej złapany „na gorącym uczynku”

Złodziej złapany "na gorącym uczynku" 16

Pole kukurydzy okazało się niezbyt dobrą kryjówką. Złodziej roweru nie uniknie odpowiedzialności. Przy okazji wyszło na jaw, że kradzież nie była jedynym przewinieniem mężczyzny.

Wczoraj po południu (17 lipca) dyżurny wisznickiego komisariatu otrzymał zgłoszenie, które dotyczyło kradzieży roweru wartego 600 zł. Jak wynikało z relacji zawiadamiającego, zdarzenie miało miejsce pod jednym ze sklepów w Łomazach.

– Nastolatek, który przyjechał jednośladem stracił go z oczu na kwadrans. To wystarczyło sprawcy, by odjechać z miejsca zdarzenia. Początkowo młodzieniec zaczął szukać go na własna rękę. Razem ze znajomym pojechali w kierunku, w którym prawdopodobnie miał się oddalić sprawca – informuje asp. szt. Barbara Salczyńska-Pyrchla, rzecznik prasowy bialskiej komendy.

Mężczyzna został przez nich zauważony w Szymanowie, gdzie zostawił rower i rzucił się do ucieczki w pole kukurydzy. Wiszniccy policjanci po dotarciu na miejsce ruszyli w pościg za sprawcą. Wkrótce udało się go zatrzymać. Okazało się, że za kradzież odpowiedzialny jest 46-letni mieszkaniec łomaskiej gminy. W chwili zatrzymania miał ponad 3 promile alkoholu w organizmie. Rower trafił z powrotem do właściciela, natomiast złodziej za swój występek odpowie przed sądem. Poniesie konsekwencje również za jazdę rowerem będąc pod wpływem alkoholu.

Udostępnij!

Komentarze: 0

Twój E-mail nie zostanie opublikowany. Pola obowiązkowe zostały oznaczone *