Zostawił go na pewną śmierć. Może dostać 12 lat więzienia

Zostawił go na pewną śmierć. Może dostać 12 lat więzienia 16

Policjanci zatrzymali sprawcę wypadku śmiertelnego, do którego doszło w ostatnim czasie w Ludwinowie. Nastolatkowi, który przejechał i nie udzielił pomocy 36-latkowi grozi do 12 lat więzienia.

W ubiegłą sobotę (10 października) po godzinie 20 w Ludwinowie doszło do tragicznego zdarzenia drogowego. 36-latek został przejechany przez nieustalonego kierowcę i pozostawiony na pewną śmierć. Mężczyzna zmarł pomimo reanimacji.

Policjanci zabezpieczyli miejsce zdarzenia i rozpoczęli poszukiwania kierującego samochodem. Tego samego wieczoru ustalili, że w zdarzeniu uczestniczył pojazd marki Audi A4 i odnaleźli je. – Z ustaleń funkcjonariuszy wynikało, że podróżowała nim para 19-latków. Obydwoje byli trzeźwi. Potwierdziło to przeprowadzone przez policjantów badanie. Osoby te zatrzymane zostały do wyjaśnienia – informuje Barbara Salczyńska-Pyrchla z bialskiej komendy policji.

Ustalono, że autem kierował 19-lentni mieszkaniec gminy Leśna Podlaska. Sąd Rejonowy w Białej Podlaskiej na wniosek Policji i Prokuratury zastosował wobec młodzieńca środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztu. Odpowiadał będzie za spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym oraz nieudzielenie pomocy poszkodowanemu. Za popełnione czyny grozi kara do 12 lat pozbawienia wolności.

Zarzuty przedstawiono także 19-letniej pasżerce, mieszkance gminy Łosice. Zastosowano wobec niej dozór. Odpowie za nieudzielenie pomocy.

Udostępnij!

Komentarze: 8

Twój E-mail nie zostanie opublikowany. Pola obowiązkowe zostały oznaczone *

  1. A skąd wiecie, że przejechał jak umierał, może już nie żył? i czemu piszecie, że sprawcą wypadku jest kierowca, skoro w tym przypadku sprawcą wypadku jest leżący na jezdni człowiek. Jedynym złym zachowaniem jest oddalenie się z miejsca zdarzenia, które można uzasadnić mało to zwierząt na jezdni można spotkać, a może to jakaś dziura był, nie każdy staje i sprawdza skoro auto jedzie dalej bez oznak uszkodzenia.

  2. Popieram, wypadek przede wszystkim spowodował leżący (której swoim życiem już dawno szedł w kierunku śmierci) a kierowca, jadący nocą, mógł spodziewać się że to zwierzę lub coś innego. A nawet jeśli zorientował się, że to był człowiek to jesteśmy tylko ludźmi (a to para bardzo młodych osób) i nikt nie wie jak by się zachował w pierwszej chwili na pustkowiu. Szkoda chłopaka, bo nie jest to jakiś huligan, za zwykły młody człowiek na progu życia.

  3. Halo nie broń tego pseudokierofcy….. Ma prawo jazdy to niech odpowiada za to co narobił…. Po co się oddalał z miejsca…..???tylko tchórz tak robi…. Bo jak to wytłumaczyć skoro nie był pijany???

  4. Poza tym wszystko u ciebie w porządku? Szczeniak potrącił człowieka i uciekł. Jeżeli ktoś jest na tyle ślepy, że nie rozróżnia człowieka od zwierzyny, to nie powinien prowadzić. Odpowiedzialność cywilna w praktyce.

    1. Brawo Pani Joanno za wnikliwą analizę czyjegoś życia i sprowadzenia go do poziomu przedmiotu i mniej ważnego od swojego. Ciekawe jak by to było jakby to Pani idąc poboczem potknęła się i wpadła pod samochód, i jeszcze jedno nie znam kierowcy który po przejechaniu czegoś tak dużego jak np. Duże zwierzę nie zatrzymuje się i nie sprawdza uszkodzeń. Zresztą należałoby zciagnac na pobocze aby ktoś inny nie spowodował wypadku. Każde życie ludzkie jest tyle samo warte.!!!