23 października w Filii nr 6 Miejskiej Biblioteki Publicznej w Białej Podlaskiej odbyło się spotkanie autorskie z Maciejem Szupilukiem i Jakubem Piestą, autorami książki „Czasem zgrywamy się”. Wydarzenie, zorganizowane w ramach 41. Podlaskich Spotkań Literackich, poprowadził Sebastian Wieczerza.
Wśród gości znaleźli się członkowie Klubu Literackiego „Maksyma”, Dyskusyjnego Klubu Książki oraz czytelnicy. Patronat honorowy nad spotkaniem objął prezydent miasta Biała Podlaska Michał Litwiniuk.
Publikacja „Czasem zgrywamy się” to połączenie satyrycznych tekstów Macieja Szupiluka i grafik Jakuba Piesty. Jak podkreślali autorzy, książka powstała z potrzeby połączenia humoru i obserwacji codzienności. Początkowo projekt miał dotyczyć wystawy memów, lecz z czasem przekształcił się w rozbudowany literacko-graficzny dialog.
Jakub Piesta przyznał, że ich współpraca polegała na dużej swobodzie twórczej.
- Maciek dał mi wolną rękę. To moim zdaniem fajny obraz, pokazanie, że pomimo iż się zgrywamy, jesteśmy różni- mówił, odnosząc się do metafory współpracy opartej na różnicach w wrażliwości i spojrzeniu na świat
Autorzy opowiadali o procesie tworzenia, od pierwszych szkiców po wielogodzinne noce spędzone nad grafikami.
- Kuba całe noce zarywał po prostu. Na takiej prędkości to było robione- ostatnie pół roku non stop- relacjonował Szupiluk
Reklama
Wspominał też, że wiele pomysłów rodziło się spontanicznie, podczas podróży czy nocnych notatek:
- W dwa dni ułożyłem około 40 tekstów, bo spałem wtedy u córki w pokoju i tylko wstawałem w nocy, notowałem w notatniku
W rozmowie pojawiały się też refleksje o inspiracjach. Piesta mówił o tym, że niektóre teksty Szupiluka poruszają tematy społeczne i filozoficzne, które dla niego samego były odkryciem:
- Dużo jest tekstów o kapitalizmie, a ja nawet nie myślę o takich rzeczach. Ale jak się wczytuję, to widzę, że to są dobre spostrzeżenia
Reklama
W trakcie spotkania zaprezentowano także fotografie Jacka Dryglewskiego, które towarzyszą książce oraz wystawie grafik autorów.
Wieczór miał charakter swobodny i pełen humoru, ale nie zabrakło też momentów refleksji nad sztuką, codziennością i społecznym wymiarem twórczości.
- W trudnych warunkach robimy fajne rzeczy. Chciałbym, żeby to zachęcało ludzi do działania, a nie szkodziło innym- mówił Szupiluk, odnosząc się do swojej filozofii twórczej.
Spotkanie zakończyła wspólna prezentacja wybranych fragmentów książki i grafik, które, jak zgodnie stwierdzili autorzy, mają być „zgrywaniem się” nie tylko artystycznym, ale i międzyludzkim.
- Nie tylko zgrywamy coś, ale czasem naprawdę się dogadujemy i żartujemy. To właśnie o to chodzi w tym tytule- podsumował Maciej Szupiluk
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze