Reklama

Bohaterska postawa druha OSP Gnojno. Uratował kierowcę z płonącego pojazdu

7 lipca doszło do poważnego wypadku z udziałem samochodu ciężarowego i auta terenowego. Świadkiem zdarzenia był druh Tomasz Farganus z OSP Gnojno, który bez wahania ruszył na pomoc, ratując życie kierowcy ciężarówki. Sam doznał poważnych obrażeń.

 

7 lipca w okolicach miejscowości Hrud, na trasie Biała Podlaska–Konstantynów, doszło do poważnego wypadku z udziałem samochodu ciężarowego i auta terenowego. Świadkiem zdarzenia był druh Tomasz Farganus z OSP Gnojno, który bez wahania ruszył na pomoc, ratując życie kierowcy ciężarówki. Sam doznał poważnych obrażeń.

Druh Tomasz Farganus, na co dzień strażak ochotnik w jednostce OSP Gnojno, był przypadkowym świadkiem wypadku. Jak relacjonuje, zatrzymał się nieopodal miejsca zdarzenia, aby udzielić pomocy. Początkowo wahał się, czy nie wrócić po gaśnicę, jednak dramatyczna sytuacja kierowcy uwięzionego w kabinie ciężarówki nie pozostawiała wątpliwości – liczyła się każda sekunda.

Reklama

– Widziałem, jak kierowca próbował wydostać się z pojazdu. W pewnym momencie ciągnik siodłowy zaczął się palić. Razem z nim rozbiliśmy szybę na tyle, by mógł wyjść z kabiny – opowiada druh Tomasz.

Podczas akcji ratunkowej obaj mężczyźni odnieśli obrażenia – druh Tomasz zranił sobie obie ręce, a kierowca ciężarówki doznał urazu nogi. Mimo krwawienia udało im się oddalić od płonącego pojazdu na bezpieczną odległość. Chwilę później na miejscu pojawiły się służby ratunkowe.

W tym samym czasie strażacy oraz ratownicy medyczni udzielali pomocy drugiemu poszkodowanemu – kierowcy auta terenowego, który znajdował się kilkadziesiąt metrów dalej.

Reklama

Obaj ranni, druh Tomasz i kierowca ciężarówki, zostali przewiezieni do szpitala w Białej Podlaskiej. Druhowi założono 22 szwy na przedramionach. Mimo obrażeń, czuje się już lepiej, choć – jak podkreśla – wydarzenia z 7 lipca pozostaną w jego pamięci na zawsze.

– Wiedziałem, co robić, niedawno ukończyłem kurs podstawowy w Komendzie PSP. Kazałem żonie zadzwonić po karetkę, a sam pobiegłem ratować człowieka – wspomina strażak. Zwraca też uwagę na zachowanie niektórych świadków zdarzenia: – Niestety wiele osób zamiast pomóc, nagrywało wypadek telefonami i robiło zdjęcia.

Reklama

W uznaniu bohaterskiej postawy druhowi Tomaszowi Farganusowi osobiście pogratulowano odwagi w imieniu Komendanta Miejskiego Państwowej Straży Pożarnej w Białej Podlaskiej. Żonie strażaka wręczono bukiet kwiatów jako wyraz uznania i wsparcia.

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 11/07/2025 20:10
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo bp24.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości