W Bialskiej Galerii Fotografii odbyła się prelekcja prof. dr. hab. Krzysztofa Stępnika, zatytułowana „Czy Kraszewski był szpiegiem? Proces pisarza w Lipsku (12–19 maja 1884 r.)",która poświęcona była jednemu z najmniej znanych epizodów w życiu Józefa Ignacego Kraszewskiego. W wydarzeniu uczestniczyli m.in. członkowie Stowarzyszenia Koło Bialczan, Bialskiej Rady Kobiet, Stowarzyszenia Emerytów i Rencistów Policyjnych, a także osoby zainteresowane historią i twórczością pisarza. Organizatorami spotkania byli Stowarzyszenie Koło Bialczan oraz prezydent miasta Michał Litwiniuk.
Profesor Stępnik przedstawił szczegółowe okoliczności procesu lipskiego z 1884 roku, w którym Kraszewski został oskarżony o działalność szpiegowską na rzecz Rosji.
- To podejrzenie sprawiło, że Kraszewski przeżywał niezwykle ciężkie, tragiczne chwile. Ledwie żył, a proces skrócił jego życie. Zmarł niedługo potem- 19 marca 1887 roku, dokładnie w dniu swoich imienin. Do Lipska przychodziły telegramy- jedne jeszcze przed jego śmiercią, inne już po niej- mówił profesor
Jak podkreślił, sprawa miała międzynarodowy zasięg i była szeroko relacjonowana w ówczesnej prasie.
- Kraszewski był wówczas postacią międzynarodową, rozpoznawalną nawet w Meksyku czy na egzotycznych wyspach. Świat żywo interesował się tą sprawą i nie wszyscy byli przeciwko niemu. Francuska opinia publiczna była mu wręcz przychylna- wyjaśnił
W pierwszej części wystąpienia profesor omówił okoliczności aresztowania pisarza, opierając się na analizie prasy europejskiej z tamtego okresu.
– Analizowałem prasę austriacką, niemiecką i środkowoeuropejską. Co mnie zdumiewa, badacze do tej prasy niemal nie sięgają, a przecież była to sprawa europejska! Dzięki tym źródłom mogłem odtworzyć wydarzenia dzień po dniu- zaznaczył
Reklama
Następnie zaprezentował przebieg procesu, przywołując oryginalne telegramy i relacje dziennikarskie. Ostatnia część wykładu dotyczyła mitu Kraszewskiego jako szpiega, który, jak mówił prelegent, powstał w Niemczech jeszcze za życia pisarza i został utrwalony po jego śmierci.
- Dziś w internecie, gdy wpiszemy hasło „Kraszewski”, pojawia się najczęściej zestawienie: pisarz i szpieg. To jest efekt tezy, która narodziła się w Niemczech jeszcze za życia pisarza. Po jego śmierci Kraszewski stał się swego rodzaju „czarnym ludem”, kozłem ofiarnym, którego nazwisko wykorzystywano, gdy chciano wskazać wroga- mówił profesor
Reklama
Profesor podkreślił, że jego celem nie jest bezkrytyczne bronienie pisarza, lecz dotarcie do prawdy historycznej.
- Chcę zburzyć łatwą i powierzchowną tezę, że Kraszewski był szpiegiem. To zbyt proste wyjaśnienie, które polscy badacze w XX wieku przyjęli bezkrytycznie. Opieram się na źródłach, a nie na powielanych spekulacjach – dodał.
Podczas prelekcji opisano również atmosferę panującą w Lipsku w czasie procesu.
- Wyobraźmy sobie tłumy, które nie mogły się dostać na salę, bo miejsc było dziesięć razy mniej niż chętnych. To przypominało widowisko, a Kraszewski był niczym człowiek zamknięty w klatce- siedemdziesięcioletni pisarz, zdany na siebie i swojego adwokata- relacjonował profesor
Reklama
Profesor zaznaczył, że jego badania mają na celu ponowne przyjrzenie się sprawie sprzed ponad 140 lat.
- Musimy jeszcze raz przyjrzeć się tej historii, zwątpić w to, co wiemy, i przeanalizować źródła bez emocji i pochopnych sądów. To jest rozprawa o metodzie, jak powiedziałby Kartezjusz, czyli o zwątpieniu, które prowadzi do prawdy- tłumaczył
Podkreślił również, że we współczesnym dyskursie publicznym łatwo ulega się uproszczeniom i sensacyjnym narracjom.
- Dziś żyjemy w epoce populizmu, gdzie sensacja jest ważniejsza niż prawda. Romansowo-szpiegowska wersja historii wygrała z rzetelnym obrazem człowieka i pisarza. Moim zadaniem jest pokazanie, jak było naprawdę- zakończył
Reklama
Spotkanie pokazało, że postać Józefa Ignacego Kraszewskiego, autora ponad 220 powieści i patrona bialskiego liceum, wciąż budzi duże zainteresowanie. Prelekcja była okazją do poznania mniej znanych faktów z jego życia i refleksji nad sposobami opisywania historii.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze