Reklama

Kampania wyborcza trwa. „Cztery lata tej kadencji są latami straconymi”

Po raz kolejny w naszym mieście można było zobaczyć billboardy krytykujące partię rządzącą. „PiS wziął miniony, a wieś bankrutuje” to jedno z nich. Poseł Stanisław Żmijan wraz z kandydatem do bialskiej rady miasta Wojciechem Sosnowskim wyjaśniali, dlaczego ich zdaniem ostatnie lata można uznać jako zmarnowane.



– Podczas dożynek powiatowych (które odbyły się 2 września w Drelowie – przyp. red.) rolnicy kolejny raz dali wyraz swojemu rozczarowaniu. Są smutni i rozgoryczeni, że niestety rządzący nie zajmują się ich problemami, a jeśli już, to robią to bardzo powoli – zaczął Stanisław Żmijan. Poseł przytoczył dane Instytutu Upraw Nawożenia i Gleboznawstwa, z których wynika, że ponad 60 procent upraw – czyli około 6 mln ha – zostało dotkniętych suszą.



Polityk wspomniał również, że szacowane plony będą niższe o ponad 15 procent. – Minister Ardanowski ogłosił, że od 14 września rolnicy będą mogli składać wnioski o rekompensaty w wielkości 1 tys. zł z tytułu strat spowodowanych suszą. Dotyczy to jednak tylko tych, których straty są w wielkości ponad 70 procent. A co z pozostałymi?



Podczas spotkania nawiązano również do problemu afrykańskiego pomoru świń. – Rolnicy nie dostali ani rekompensat, ani odszkodowań. Stąd moje kolejne pytanie – na co resort i minister rolnictwa czekają? – dopytuje Żmijan.



Podczas spotkania nie szczędzono słów krytyki, jeśli chodzi o miejską infrastrukturę drogową. Do tego nawiązywała też druga strona billboardu – „PiS wziął miliony, a nowych dróg nie ma”. Tutaj przytoczono wizytę Patryka Jakiego w Białej Podlaskiej, która miała miejsce podczas inauguracji kampanii Dariusza Stefaniuka.



– Patryk Jaki powiedział wtedy, że infrastruktura, która rozwija się w Białej Podlaskiej podnosi status tego miasta. Nic bardziej błędnego, zupełnie rozminął się z realiami – mówi poseł Żmijan. – W ostatnim roku przed wyborami samorządowymi nagle znalazły się środki na 975 metrów ulicy Warszawskiej, która powinna być w całości wykonana już w pierwszym roku tej kadencji. Jeśli chodzi o infrastrukturę w Białej Podlaskiej, status się nie zmienił, a wręcz przeciwnie – uległ pogorszeniu.



Z kolei Wojciech Sosnowski odniósł się do kwestii rozwoju Podstrefy Pomorskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej. – Od początku kadencji niejednokrotnie zapytywałem jak wygląda jej rozwój. Tak naprawdę wygląda wirtualnie. Tylko jedna firma rozwinęła tam skrzydła, ale tylko dlatego, że na terenie Białej Podlaskiej działała od 20 lat – mówi Sosnowski. - Prezydent pytany przeze mnie o inwestorów, na początku mówił, że będą to poważni inwestorzy z Zachodu, później, że jednak ze Wschodu, nie podając żadnych szczegółów. Wkrótce okazało się, że mieli to być inwestorzy z Chin, ale nic z tego nie wyszło.



– Nie ulega wątpliwości, że  4 lata tej kadencji są latami straconymi dla Białej Podlaskiej. Tutaj powinny wpłynąć duże środki finansowe i inwestorzy, bo miasto tego potrzebuje – skomentował na koniec poseł Żmijan. – Niestety nic takiego się nie stało. Będziemy rozliczać i przypominać o deklaracjach. To jest dobry czas.



Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo bp24.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości