Na dworcu kolejowym w Międzyrzecu Podlaskim szykują się ważne zmiany. Po miesiącach rozmów ogłoszono długo wyczekiwany przetarg na obsługę stacjonarnej kasy biletowej.
Nowa kasa ma działać codziennie, w następujących godzinach:
- poniedziałek–piątek: 7:00–18:40
- sobota–niedziela: 11:00–18:40
Władze Międzyrzeca Podlaskiego zachęcają przedsiębiorców do udziału w postępowaniu i podkreślają, że nie zostaną oni z problemem sami. Samorząd deklaruje możliwość partycypacji w kosztach funkcjonowania punktu, w tym m.in. pokrycie części opłat związanych z dzierżawą lokalu lub inne ustalenia wspierające przyszłego najemcę.
PKP Intercity określiło precyzyjne zasady udziału w postępowaniu. Kandydat musi: dysponować co najmniej 50 tys. zł środków finansowych, posiadać doświadczenie w sprzedaży usług transportowych lub pokrewnych, zatrudniać osobę z uprawnieniami kasjera agencyjnego i znajomością terminala rPOS, wykazać prawo do korzystania z lokalu kasowego na dworcu.
Oferty można składać do 30 listopada do godz. 12:00 pod linkiem LINK.
Dzisiejsze działania PKP nie są przypadkowe. Powrót tematu kasy biletowej to efekt społecznego poruszenia, jakie wybuchło w lipcu po nagłym zamknięciu punktu. Decyzja PKP zaskoczyła mieszkańców, wywołała liczne skargi, a w mieście rozpoczęła się akcja protestacyjna.
Radny Jakub Leszczuk ruszył z petycją o przywrócenie kasy i instalację biletomatu. Pod dokumentem w ciągu dwóch dni podpisało się kilkaset osób. Do inicjatywy dołączył burmistrz Paweł Łysańczuk, który pytał publicznie: „Po co nam wyremontowane dworce, na których nie można kupić biletu?”
Równolegle do petycji, Leszek Karpiuk, członek stowarzyszenia Razem Zmieniamy Międzyrzec Podlaski i Okolice, złożył do PKP Intercity oficjalny wniosek w sprawie kasy. Po pierwszej odpowiedzi, którą opublikował w mediach społecznościowych, okazało się, że spółka planuje uruchomić nowe postępowanie na znalezienie ajenta, gdyż poprzedni zrezygnował, a wcześniejsze nabory były bezskuteczne.
PKP odniosło się też do postulatu biletomatu, wyjaśniając, że urządzenia instalowane są tylko na największych dworcach i na razie nie przewiduje montażu w Międzyrzecu.
Brak alternatywnych rozwiązań, takich jak biletomat, szczególnie dotknął osoby starsze i tych, którzy nie korzystają z Internetu. Sprawa wywołała też dyskusję o szerszych problemach dworca: braku parkingów i konieczności modernizacji Placu Dworcowego.
Choć emocje opadły, to właśnie lipcowy bunt mieszkańców i presja władz sprawiły, że temat wrócił na biurka przedstawicieli PKP i zakończył się decyzją o ogłoszeniu obecnego przetargu.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze