80 tys. zł straciła wczoraj 56-latka z Białej Podlaskiej. Kobieta będąc w domu swojej mamy przeprowadziła rozmowę telefoniczną z oszustką. Uwierzyła, że jej zięć spowodował wypadek, a gotówka potrzebna jest na kaucję. Kobieta przekazała reklamówkę z pieniędzmi nieznajomemu.
Wczoraj po południu do bialskiej komendy zgłosiła się 56-letnia mieszkanka miasta, która padła ofiarą oszustów. Kobieta będąc w domu swojej mamy przeprowadziła rozmowę telefoniczną z oszustką. Dodała, że początkowo to mama odebrała telefon, ale kiedy dowiedziała się, że dzwoni jej córka przejęła słuchawkę.
- Telefoniczna rozmówczyni oświadczyła, że jej mąż spowodował wypadek drogowy. Potrącił ciężarną kobietę, która doznała poważnych obrażeń. Prosiła o pieniądze w kwocie 80 tys. zł, które miały być wykorzystane na kaucję dla zięcia pokrzywdzonej. Gdy oszustka dowiedziała się, że pokrzywdzona przekaże jej całą żądaną kwotę, usiłowała wyłudzić kolejne 30 tys. zł - zaznacza nadkom. Barbara Salczyńska-Pyrchla, oficer prasowy bialskiej policji.
Reklama
Pokrzywdzona niestety uwierzyła telefonicznej rozmówczyni i wróciła do domu, gdzie przygotowała gotówkę. Pieniądze włożyła do reklamówki, którą finalnie przekazała nieznajomemu na posesji swojej matki. Mężczyzna twierdził, że jest notariuszem i banknoty po przeliczeniu na Policji zawiezie do Warszawy.
Dopiero po całym zdarzeniu pokrzywdzona skontaktowała się telefonicznie z córką i dowiedziała się, że do żadnego wypadku nie było, a ona padła ofiarą oszustwa. Po tym zdecydowała się sprawę zgłosić na Policję. Przyznała, że podczas rozmowy nawet nie zapytała o imiona córki i zięcia i sama przekazała swój numer telefonu komórkowego. Dodała, że była przekonana iż rozpoznała córkę po głosie.
- Pamiętajmy! Przebiegłość i pomysłowość oszustów jest nieograniczona. Apelujemy o ostrożność. Zanim podejmiemy jakiekolwiek kroki upewnijmy się, że dana osoba jest rzeczywiście tym za kogo się podaje. Nasza czujność i ograniczone zaufanie może uchronić Nas przed nieuczciwymi ludźmi, którzy próbują wyłudzić pieniądze - apeluje policja.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze