Bialscy policjanci ustalili sprawcę kradzieży samochodu marki BMW o wartości około 20 tysięcy złotych. W sprawie zatrzymano łącznie pięć osób, w tym 18-latka podejrzanego o włamanie i kradzież auta oraz osoby, które miały uczestniczyć w dalszym zbyciu pojazdu i jego części.
Do zdarzenia doszło na terenie jednej z posesji w Białej Podlaskiej. Właściciel pozostawił samochód na prywatnym terenie, a gdy przez dłuższy czas nie korzystał z pojazdu, ten zniknął. Zawiadomienie o kradzieży wpłynęło do dyżurnego bialskiej komendy na początku maja.
Sprawą zajęli się funkcjonariusze zwalczający przestępczość przeciwko mieniu. Jak ustalili śledczy, za kradzieżą miał stać 18-letni mieszkaniec regionu. Według policji młody mężczyzna od pewnego czasu obserwował pozostawione BMW i wielokrotnie wracał na posesję, próbując dostać się do wnętrza auta oraz uruchomić pojazd. Gdy przygotowania zakończyły się powodzeniem, samochód został skradziony.
W toku prowadzonych działań policjanci odnaleźli fragmenty karoserii oraz inne części należące do BMW. Funkcjonariusze krok po kroku ustalali kolejne osoby mogące mieć związek z rozebraniem i sprzedażą pojazdu.
Do policyjnego aresztu trafił 18-latek podejrzany o kradzież z włamaniem, a także dwóch mieszkańców powiatu w wieku od 23 do 27 lat, którzy usłyszeli zarzuty paserstwa. Mundurowi zabezpieczyli również gotówkę należącą do podejrzanych na poczet przyszłych kar i grzywien.
Jak informuje policja, tego samego dnia zarzuty mieli usłyszeć także kolejni zatrzymani — mężczyźni w wieku 25 i 33 lat, również podejrzewani o udział w paserstwie skradzionego samochodu.
Za kradzież z włamaniem grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności. Paserstwo zagrożone jest natomiast karą do 5 lat więzienia.


Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze