Do bawiącego się psa, nieagresywnego, lubiącego ludzi i inne zwierzęta ktoś zaczął strzelać. Obrażenia były na tyle duże, że pomimo operacji Telly jej nie przeżył. Jak się okazuje, że sprawca z osiedla Słoneczne Wzgórze w Białej Podlaskiej może mieć na sumieniu inne postrzały czworonogów.
Miał być to kolejny spokojny spacer Pani Anny z psem Telly. Piątek (2 września) przed południem. - Byłam na spacerze i szłam ul. Żwirową pies jak to pies bawić się lubił z innymi psami to i pobiegł za pieskiem a ja za nim. Znaleźliśmy się przy ul. Kołychawa i biegał z innym psem wzdłuż torów. Tam jest wysoka trawa - opisuje właścicielka pupila.
Po jakimś czasie nawolywań zwierzę wychodzi z zarośli. - Wtedy zobaczyłam, że ma cały bok we krwi. Na początku myślała, że się zranił od jakiegoś wystającego druta. Wzięłam go na ręce i pobiegła do domu - dodaje pani Anna. W domu został on opatrzony ręcznikiem i podjęto decyzję o szybkim przewiezieniu do weterynarza.
Najpierw trafił do weterynarza przy ul. Parkowej. Tam zrobiono USG, podano leki na ból oraz skierowano na RTG. I tam właścicielka z przyjacielem trafiła do lecznicy przy ul. Sitnickiej. Po badaniu okazało się, że w zwierzęciu tkwią trzy kule. Podjęto decyzję o operacji. Śrut znajdował się w okolicy talerza biodrowego, kolejny przy kręgu lędźwiowym a ten trzeci przebił jelita i uszkodził naczynia żylne śledziony.
- Operacja skończyła się o 17 i piesek na w pół przytomny w stanie stabilnym trafił do domu z zaleceniami ogrzewania go by podwyższyć temperaturę ciała . Robiłam jak kazał doktor. Obłożyłam go termoforami i przykryłam dwoma kocami, obudził się z narkozy z zaburzeniami równowagi. Myślałam że wszystko jest na dobrej drodze aż nagle znowu się położył i ciężko dyszał aż o 23 odszedł - wspomina właścicielka czworonoga.
Kolejnego dnia sprawa trafiła w ręce bialskich policjantów. - Do bialskiej komendy zgłosiła się mieszkanka miasta. Kobieta złożyła zawiadomienie, z którego wynikało, że nieznany sprawca strzelał z wiatrówki do jej psa. Do zdarzenia doszło dzień wcześniej na os. Słoneczne Wzgórze w Białej Podlaskiej. Pomimo interwencji weterynaryjnej zwierzęcia nie udało się uratować - podkreśla kom. Barbara Salczyńska-Pyrchla, oficer prasowy bialskiej policji. Dodaje, że obecnie w tej sprawie prowadzone jest postępowanie w kierunku art. 35 ust.1a Ustawy o ochronie zwierząt. Ustalamy wszystkie okoliczności oraz sprawcę tego czynu.
Sprawca jak zostanie odnaleziony grozi mu nawet trzy lata więzienia.
Jak się okazuje również sprawa mieszkańcom tego osiedla jest znana. Już strzelano w tym miejscu do psów oraz wyliczono dziewięć kotów.


Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Myślę, że pora zabrać się za tego mordercę. Strzela do zwierząt, co jest karygodne, w obrębie miasta, to jaki problem strzelić do człowieka, dzieci, które za głośno krzyczą. A zabić komuś przyjaciela - psa, czy kota, to zwyczajne draństwo. Myślę, że policja popisze się skutecznością. Chyba , że to rodzina królika.
Nie ma sensu dodawać komentarzy, bo i tak są usuwane
Czyli coś wiemy,nie strzelał żaden ze szkolniaków,zajęci byli nowymi zajęciami ,nowymi znajomościami ,koleżankami dawno nie widzianymi,kumplami ,-w tym czasie.Emerytów po 65 + i rencistów z uszkodzeniem ruchu też bym wykluczyl.Zostaje spora grupa do ,,ogarnięcia",ale ja bym zaczął od niepracujących i nudzących się jelopow (kawalerów)z osiedla ,oraz ich odpowiedników wiejskich,z najbliższych wiosek.Przecież jest stare przysłowie,,,wiedzą sąsiedzi kto na czym siedzi".Znaleść,i przykladnie ukarać,czyli odsiadaka z publikacją gęby w TY.MOŻE COŚ TO POMOŻE,następny kretyn zastanowi się. Mógł strzelać do puszek,butelek,tarcz,po co do zwierzaka?Myślę,że to jakiś ogranicznik ,jest wiele mówione o wyrokach,a mimo to.....
Bardzo inteligentny artykuł porównujecie zwierzęta do ludzi... Jak można pytam się jak można powiedzieć że piesek "nie przeżył operacji"??? Halo?? Ludzie gdzie jest wasze człowieczeństwo??? Piesek czy tam pies najzwyczajniej w świecie ZDECHŁ i tyle w temacie.
A co tobie to przeszkadza? Może też byś postrzelał sobie, bo to tylko pies?
Pies widoczny na zdjeciach codziennie poruszał się na osiedlu i srał dla każdego na trawniku. Chodził bez własciciela. Szkoda psa ale proszę mówić prawdę
Myślę, że pora zabrać się za tego mordercę. Strzela do zwierząt, co jest karygodne, w obrębie miasta, to jaki problem strzelić do człowieka, dzieci, które za głośno krzyczą. A zabić komuś przyjaciela - psa, czy kota, to zwyczajne draństwo. Myślę, że policja popisze się skutecznością. Chyba , że to rodzina królika.
Nie ma sensu dodawać komentarzy, bo i tak są usuwane
Czyli coś wiemy,nie strzelał żaden ze szkolniaków,zajęci byli nowymi zajęciami ,nowymi znajomościami ,koleżankami dawno nie widzianymi,kumplami ,-w tym czasie.Emerytów po 65 + i rencistów z uszkodzeniem ruchu też bym wykluczyl.Zostaje spora grupa do ,,ogarnięcia",ale ja bym zaczął od niepracujących i nudzących się jelopow (kawalerów)z osiedla ,oraz ich odpowiedników wiejskich,z najbliższych wiosek.Przecież jest stare przysłowie,,,wiedzą sąsiedzi kto na czym siedzi".Znaleść,i przykladnie ukarać,czyli odsiadaka z publikacją gęby w TY.MOŻE COŚ TO POMOŻE,następny kretyn zastanowi się. Mógł strzelać do puszek,butelek,tarcz,po co do zwierzaka?Myślę,że to jakiś ogranicznik ,jest wiele mówione o wyrokach,a mimo to.....