Wczoraj (14 grudnia) w miejscowości Tuczna kierująca VW-em 24-latka straciła panowanie nad autem. Zjechała na pobocze i do pobliskiego rowu, gdzie dachowała. Kobieta prawdopodobnie nie dostosował prędkości do warunków drogowych. Z obrażeniami ciała trafiła do szpitala.
Do zdarzenia doszło wczoraj rano w miejscowości Tuczna.
- Ze wstępnych ustaleń wynika, że kierująca Volkswagenem 24-latka straciła panowanie nad pojazdem. Samochód wpadł w poślizg, w wyniku czego kobieta zjechała na prawe pobocze i do przydrożnego rowu, gdzie auto dachowało. Prawdopodobna przyczyną było niedostosowanie prędkości do warunków panujących na drodze - zaznacza nadkom. Barbara Salczyńska-Pyrchla, oficer prasowy bialskiej policji.
Kierująca osobówką była trzeźwa. W wyniku zdarzenia doznała obrażeń ciała i trafiła do szpitala.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Znam dobrze tą drogę odkąd pamiętam tam zawsze jest ślizgawka tylko posypane na zakrętach albo wcale kilka razy tez miałem podobny przypadek ale udało sie auto opanowac. Jakby jechała 10kmh też byłoby niedostowanie prędkości do warunków trochę ten przepis jest glupi ale coz jaki kraj to i takie przepisy. Gdzie są zarządcy dróg ciężko jest przejechać chociaż raz i posypać ale po co.
Ta droga powinna być zamknięta do czasu dopóki służby nie doprowadzą do stanu, gdzie będzie można jechać nią normalnie 30-40 km/h????????♂️
Znam dobrze tą drogę odkąd pamiętam tam zawsze jest ślizgawka tylko posypane na zakrętach albo wcale kilka razy tez miałem podobny przypadek ale udało sie auto opanowac. Jakby jechała 10kmh też byłoby niedostowanie prędkości do warunków trochę ten przepis jest glupi ale coz jaki kraj to i takie przepisy. Gdzie są zarządcy dróg ciężko jest przejechać chociaż raz i posypać ale po co.
Ta droga powinna być zamknięta do czasu dopóki służby nie doprowadzą do stanu, gdzie będzie można jechać nią normalnie 30-40 km/h????????♂️