W niedzielę, 28 września, w Bialskiej Galerii Fotografii odbyło się Bialskie Spotkanie z Fotografem. Gościem wydarzenia był Grzegorz Pawlak- utytułowany Artysta Fotografik Rzeczpospolitej Polskiej, członek Fotoklubu Rzeczpospolitej Polskiej (od 2019 roku członek Zarządu), a także członek Lubelskiego Towarzystwa Fotograficznego im. Edwarda Hartwiga.
Grzegorz Pawlak to postać dobrze znana w świecie fotografii. Laureat wielu prestiżowych nagród i wyróżnień- w 2017 i 2020 roku otrzymał stypendia Prezydenta Miasta Lublin, w 2018 roku został uhonorowany medalem „Za Zasługi dla Fotografii Polskiej” z okazji 100-lecia Niepodległości RP, a w 2020 roku Kapituła Fotoklubu RP przyznała mu brązowy medal „Za Fotograficzną Twórczość”.
Artysta brał udział w licznych wystawach zbiorowych i indywidualnych, m.in. „No Budget Show 5%” w 2013 roku, Ogólnopolskiej Wystawie Fotografii „KONFRONTACJE 2014”, VIII Lubelskich Dniach Fotografii 2014, a także w festiwalach L’ART 2013 i 2014. W 2018 roku zaprezentował projekt „Historie nie do zapomnienia”, łączący jego fotografie z fotografiami Edwarda Hartwiga z Majdanka.
Podczas spotkania Pawlak opowiadał o cyklach fotograficznych, w których eksperymentuje z perspektywą i światłem. Wspominał m.in. o swojej fascynacji odbiciami w oknach i tym, jak fizyka światła oraz odpowiednie ustawienie fotografa pozwalają uchwycić niecodzienne obrazy. Jak zauważył:
- Czasami wiem, co chciałbym sfotografować, więc od razu wiem też, w którym miejscu muszę stanąć, aby uchwycić dany kadr
Dużo miejsca artysta poświęcił pracy z obiektywami typu „rybie oko”, które pozwalają uchwycić nawet 210 stopni pola widzenia. Efektem są kadry, w których to, co znajduje się pod nogami i wysoko nad głową, zostaje zamknięte w jednym ujęciu. Pawlak stworzył z tego cykl „Okiem Szczupaka Lubina”, nawiązujący zarówno do charakterystycznego obiektywu, jak i do lokalnej legendy o pochodzeniu nazwy miasta.
Opowiadał także o projekcie „Okiem Wieloryba” i o zabawie fotograficznej deszczem oraz kałużami, które potrafią zamienić się w naturalne lustra i otworzyć przed widzem zupełnie nową przestrzeń obrazu. Jak podkreślał:
- Im większa ulewa, tym lepsze zdjęcia- bo większa kałuża daje większe odbicie
Artysta zdradził, że niemal codziennie spaceruje po Starym Mieście w Lublinie, a te same miejsca nieustannie odkrywają przed nim coś nowego- dzięki remontom, instalacjom artystycznym czy zwykłemu światłu, które zmienia charakter ulicy. Zwrócił uwagę, że uważne spojrzenie pozwala dostrzec detale, które na co dzień umykają, jak choćby „smok” ukryty w rzygaczu kamienicy przy Bramie Krakowskiej.
W dalszej części spotkania Pawlak mówił o pracy w ramach Teatru Obiektywu- projektu dokumentującego spektakle tworzone przez artystów niepełnosprawnych. Choć rzadko publikuje swoje zdjęcia ludzi, to właśnie spotkania i codzienne obserwacje przechodniów stanowią ważną część jego twórczości.
Publiczność miała okazję nie tylko wysłuchać opowieści o warsztacie fotografa, ale także zobaczyć przykłady jego prac, od cykli miejskich, przez fotografie teatralne, aż po eksperymenty z perspektywą i światłem. Wiele z nich budziło zaskoczenie i pytania o technikę- niektórzy byli przekonani, że to efekt obróbki komputerowej, podczas gdy wszystkie obrazy powstały wyłącznie dzięki pracy aparatu.
Organizatorami wydarzenia byli: Prezydent Miasta Michał Litwiniuk, Bialskie Centrum Kultury, Bialska Galeria Fotografii oraz Fotoklub Podlaski.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze