Osoby piastujące w ubiegłej kadencji najwyższe stanowiska w bialskim magistracie „na pożegnanie” otrzymały niemały zastrzyk pieniędzy. Najwięcej, bo ponad 51 tys. zł, przyznano jednemu z byłych zastępców prezydenta. Samorządowcom zostały wypłacone także ekwiwalenty za niewykorzystany urlop.
Na zakończenie kadencji, w związku z ustaniem stosunku pracy, były prezydent oraz jego zastępcy otrzymali spore odprawy. Prezydent Dariusz Stefaniuk dostał na „do widzenia” dokładnie 32 320 zł brutto. Jest to wysokość jego trzymiesięcznego wynagrodzenia.
Z kolei Henrykowi Grodeckiemu przyznano pieniądze w kwocie 51 360 zł brutto w związku z przejściem 29 października na emeryturę. Przypomnijmy, że Henryk Grodecki pracował jako wiceprezydent niespełna dwa miesiące. Wcześniej pełnił funkcję naczelnika wydziału edukacji. Jego odprawa wyniosła tyle, ile zarobiłby przez pół roku jako zastępca prezydenta .
Adamowi Chodzińskiemu, drugiemu zastępcy Stefaniuka, wypłacono pieniądze w kwocie 31 170 zł brutto, czyli kwota odpowiadająca trzymiesięcznemu wynagrodzeniu.
Odprawy to nie jedyne, co „na odchodne” otrzymali prezydenci. Jak poinformowała nas Gabriela Kuc-Stefaniuk, rzecznik magistratu, na ich kontach pojawiły się również ekwiwalenty pieniężne za niewykorzystany urlop w 2018 roku. Dariusz Stefaniuk za 24 dni uzyskał 12 028,80 zł brutto, Henryk Grodecki za 7 dni – 2 120,06 brutto, natomiast Adam Chodziński za 22 dni – 10 973,60 zł brutto.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!