Była mowa o Mieszkaniu+, o programie 500+, a nawet o problemie afrykańskiego pomoru świń. Padła też prośba, by "nie najeżdżać tak na "pisowców", bo już nie można tego słuchać". Aż dziwne, że w całym tym politycznym wywodzie nie zapomniano, po co tak naprawdę zostało zorganizowane spotkanie.
Placówka pocztowa w Leśnej Podlaskiej przez ostatnie lata była jedynie filią Urzędu Pocztowego w Konstantynowie. Kiedyś funkcjonował tu pełnoprawny urząd, jednak został on zlikwidowany. Od dzisiaj (13 sierpnia) placówka już oficjalnie, ponownie może posługiwać się mianem urzędu. - Starania o otwarcie poczty trwały ponad rok czasu. Wynikało to z konieczności dostosowania planów logistycznych oraz zmian organizacyjnych, takich jak przeniesienia pracowników czy dostosowanie godzin pracy do potrzeb mieszkańców - mówi Artur Janczarek, dyrektor regionu sieci Poczta Polska. - Godziny pracy zostaną wydłużone. W piątek poczta będzie otwarta do godziny 20. Ponadto trzech listonoszy będzie przeniesionych z Konstantynowa i będą świadczyć usługi wychodząc i wracając do nowo uruchomionego urzędu, który powstał w miejsce filii.
Na wypowiedzi dyrektora Janczarka konkrety odnośnie nowo powstałego urzędu się skończyły. Zaczęły się natomiast polityczne pogadanki na temat poprzedniej władzy i kwestie zupełnie niezwiązane z funkcjonowaniem placówki pocztowej. Czy otwarcie urzędu to rzeczywiście dobra okazja , by mówić o afrykańskim pomorze świń czy o zadaniach na kolejną kadencję, tak jakby było się już pewnym wygranej?
W uroczystości uczestniczyło wielu przedstawicieli Prawa i Sprawiedliwości m.in. senator Grzegorz Bierecki, prezydent Dariusz Stefaniuk, wicestarosta bialski Janusz Skólimowski czy radny powiatu bialskiego Marian Tomkowicz.
- To bardzo dobra zmiana dla Leśnej Podlaskiej. Takie spotkanie to także okazja, by podziękować za inne rzeczy. Chciałbym podziękować panu senatorowi za to dobro, którego nikt nie dostrzega. Na program 500+ w naszej gminie przeznaczono około 3,5 mln zł. A to jest tylko jedna gmina. To są pieniądze, które trudno sobie wyobrazić czy zobaczyć gdzieś na stole. To jest właśnie ta dobra zmiana - mówi radny Tomkowicz. - Ale życie czasami bywa też okrutne. W 2006 roku nasza gmina jako pierwsza została dotknięta zarazą ASF, ale to przecież nie rząd to zrobił. Nie wolno hodować świń, jest susza i klęska urodzaju, ale takie rzeczy bywały też wcześniej - dodaje. - Jestem z listy Prawa i Sprawiedliwości i apelowałbym, żeby tak nie najeżdżać pod każdym kątem na "pisowców". Już nie można tego słuchać. Szanujmy się i doceńmy to co jest.
- Ten urząd jest ważny nie tylko dlatego, że można tutaj nadać list czy odebrać przesyłkę. On pokazuje status gminy - zaczął senator Grzegorz Bierecki. Poprzednia władza miała taką koncepcję rozwoju Polski, która opierała się na myśli, że trzeba dbać o kilka dużych ośrodków w Polsce, one się będą rozwijały i wszystko wokół nich się będzie rozwijało, a reszta Polski jakoś musi sobie dać radę, albo niech się przeprowadzi - dodaje. - Zwijały się urzędy pocztowe, zlikwidowane były komisariaty, państwo polskie wycofywało się ze swoimi usługami z miejsc bardziej odległych od centrum władzy. My jako Prawo i Sprawiedliwość przyszliśmy z programem zrównoważonego rozwoju. Mówimy i zaświadczamy to, że wszystkie regiony Polski są ważne - dodał.
Senator mówił również o niedawnym oddaniu do użytku Mieszkań+, a także o miejscach pracy. - Gdy rozmawiam z ludźmi, którzy mają dzieci w wieku produkcyjnym, wszyscy mówią do mnie "panie senatorze, zróbcie coś, żeby nasza młodzież nie musiała stąd wyjeżdżać". To jest wyzwanie i zadanie dla nas na następne kadencje. Potrzebujemy dobrego samorządu i samorządowców, którzy myślą tak samo jak my i są dobrymi adwokatami lokalnych społeczności - tłumaczył Bierecki. Jako właśnie takie osoby wskazał m.in. Mariana Tomkowicza, Dariusza Stefaniuka oraz Janusza Skólimowskiego.
Na zakończenie, już do tematu właściwemu uroczystości, odniósł się włodarz gminy Paweł Kazimierski. - Poczta Polska to nie tylko przedsiębiorstwo państwowe, ale to też tożsamość mieszkańców. Zwykły kod pocztowy, który został nadany to nie tylko numer, ale utożsamienie mieszkańców z własną gminą i wzmocnienie samorządności. Ta samorządność jest wzmacniania również przez to, że mieszkańcy wsparli radę gminy, która podejmowała uchwałę i licznie wpisali się na listę wsparcia. Dzięki temu poczuli, że ich zdanie jest ważne.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!