Wczoraj po południu 90-letnia mieszkanka Białej Podlaskiej straciła 4 tysiące złotych. Kobieta wpuściła do mieszkania nieznajomego, który podawał się za pracownika urzędu miasta. Niestety podczas nieuwagi starszej pani, skradł znajdującą się w domu gotówkę.
Do zdarzenia doszło wczoraj po południu na terenie Białej Podlaskiej. Wówczas do drzwi mieszkania 90-latki zapukał nieznajomy, który oświadczył, że jest pracownikiem urzędu miasta.
- Twierdził, że musi zapisać wiek seniorki oraz kwotę posiadanych przez nią pieniędzy. Poprosił też aby seniorka przyniosła mu banknot 200 zł, tak by mógł spisać jego numery - zaznacza kom. Barbara Salczyńska-Pyrchla, oficer prasowy bialskiej policji.
Kobieta wyszła do drugiego pokoju, gdzie wyjęła z koperty jeden z posiadanych banknotów przynosząc go sprawcy. Ten po zapisaniu nymerów zwrócił go 90-latce. Po tym pokrzywdzona razem z nieznajomym weszła do drugiego pokoju, gdzie leżała koperta z resztą pieniędzy. Mężczyzna rozglądał się po pokoju chwaląc przy tym kwiat posiadany przez seniorkę. Po tym opuścił jej mieszkanie.
Dopiero po jego wyjściu pokrzywdzona zauważyła, że razem z nieznajomym „zniknęła” gotówka. Wówczas o całym zdarzeniu powiadomiła Policję. Straty oszacowane zostały na kwotę 4 tysięcy złotych.
Teraz sprawcy szukają mundurowi.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze