Reklama

Podsumowanie weekendu na boiskach Ekstraklasy!

Za nami kolejny gorący weekend na boiskach piłkarskiej Ekstraklasy. Jak zaprezentowali się kandydaci do walki o mistrzostwo Polski? Kto wygrał mecz na szczycie w Zabrzu i jak spisali się beniaminkowie? O tym w dzisiejszym podsumowaniu!

Beniaminkowie bez wygranej

W skład beniaminków podczas tego sezonu wchodzą takie drużyny jak Lechia Gdańsk, Motor Lublin i GKS Katowice. Wszystkie z tych ekip swoje spotkania w ramach piątej kolejki na boiskach Ekstraklasy rozegrały w miniony piątek. 

Do tej pory w najgorszym położeniu ze wszystkich beniaminków znajdowała się Lechia Gdańsk. Można powiedzieć, że jest to zaskakująca sytuacja, ponieważ przed rozpoczęciem sezonu zakłady bukmacherskie - www.efortuna.pl typowały ten zespół do walki w środku tabeli. Lechia miała zdecydowanie większe szanse na utrzymanie niż Motor Lublin czy GKS Katowice. Aktualna dyspozycja tego zespołu nie potwierdza takich założeń.

Reklama

Gdańszczanie udali się na wyjazd do Krakowa na spotkanie z Puszczą. Oba zespoły we wcześniejszych starciach tego sezonu nie wywalczyły kompletu punktów, więc była to szansa na przełamanie. Spotkanie na obiekcie Cracovii zdecydowanie lepiej rozpoczęło się dla ekipy gospodarzy, która wyszła na prowadzenie już w 2 minucie. Puszcza potwierdziła dobrą formę z rywalizacji przeciwko Legii Warszawa i już po pierwszej połowie miała wynik 2:0. W tym momencie wydawało się, że Lechia Gdańsk ma raczej niewielkie szanse, aby wrócić do gry. Po zmianie stron trwała dominacja ze strony Puszczy Niepołomice, która dołożyła 2 kolejne bramki. Honorowe trafienie dla ekipy gości zaliczył Camilo Mena, gdy sytuacja była już rozstrzygnięta w 89 minucie. Tym samym pierwsze piątkowe spotkanie dostarczyło kibicom aż 5 trafień. Okazało się jednak, że na tej rywalizacji limit bramek został wyczerpany.

W drugim piątkowym meczu kibice nie obejrzeli nawet jednego trafienia. GKS Katowice podejmował przed własną publicznością Motor Lublin i było to starcie 2 zespołów, które mierzyły się w poprzednim sezonie na niższym poziomie rozgrywkowym. Katowiczanie pokonali Motor Lublin przed swoimi kibicami w lutym tego roku, lecz tym razem nie udało im się powtórzyć tego rezultatu. Bezbramkowy remis to rezultat, który utrzymuje 2 ekipy beniaminków w środku tabeli.

Reklama

Sobotnia niespodzianka

W sobotę do gry na boiskach Ekstraklasy weszły 3 ekipy, które marzą o wywalczeniu mistrzostwa Polski. Pogoń Szczecin, Lech Poznań i Jagiellonia Białystok na rozkładzie miały odpowiednio Widzew Łódź, Zagłębie Lubin i Cracovię.

W pierwszej sobotniej rywalizacji kibice obejrzeli wiele zwrotów akcji. Cracovia w tym sezonie nie spisuje się wybitnie, jeśli chodzi o styl, ale wyniki są zadowalające, o czym świadczy 10 punktów. Pasy w obecnej kampanii miały na koncie zwycięstwo z Rakowem, więc pomimo dominacji w kursach bukmacherskich przez Jagiellonię Białystok – gości nie można było skreślać. Szczególnie, że ekipa gospodarzy przystąpiła do tego spotkania tuż po rewanżowym starciu w ramach eliminacji Ligi Mistrzów. Zmęczenie mogło odegrać kluczową rolę i tak się stało.

Reklama

Spotkanie w Białymstoku lepiej rozpoczęło się dla ekipy przyjezdnej. Cracovia już w 3 minucie wyszła na prowadzenie, jednak nie trwało to zbyt długo, ponieważ już po 26 minutach Jagiellonia miała wynik 2:1. Jeszcze w pierwszej połowie tego spotkania Cracovia wyrównała stan rywalizacji na 2:2. Po zmianie stron Jagiellonia Białystok stworzyła sobie więcej sytuacji bramkowych, lecz celniej strzelali piłkarze z Krakowa. Cracovia dołożyła 2 kolejne trafienia i ostatecznie zamknęła losy tej rywalizacji, notując swój drugi triumf wyjazdowy nad kandydatem do walki o mistrzowski tytuł.

Niespodzianki nie było za to w 2 kolejnych spotkaniach soboty. Najpierw piłkarze Lecha Poznań wygrali na wyjeździe z Zagłębiem Lubin, a następnie wieczorem Pogoń Szczecin pokonała Widzew Łódź. Dwójka faworytów do walki o mistrzowski tytuł nie straciła nawet jednej bramki w tych starciach.

Reklama

Rozczarowanie w meczu na szczycie

Jeszcze przed rozpoczęciem kolejki eksperci kibice byli zgodni, że meczem na szczycie w najbliższej serii gier będzie pojedynek, w którym Górnik Zabrze zmierzy się z Rakowem Częstochowa. Zanim jednak doszło do rozpoczęcia tej rywalizacji, to na boiskach Ekstraklasy odbyły się jeszcze 2 spotkania.

Najpierw przed własną publicznością piłkarze Śląska Wrocław zmierzyli się z Koroną Kielce. Zakłady bukmacherskie w tym starciu faworyzowały ekipę gospodarzy, która podchodziła do tego meczu tuż po eliminacjach w europejskich pucharach. Śląsk przystąpił do tej rywalizacji podrażniony po tym co wydarzyło się przeciwko St. Gallen. Wrocławianie nie potrafili jednak rozbić Korony Kielce i ostatecznie kończyli mecz w osłabieniu. Taka sytuacja poskutkowała zaledwie jednym wywalczonym punktem. Śląsk Wrocław, czyli aktualny wicemistrz kraju kontynuuje ligowe rozgrywki bez zwycięstwa na koncie.

Reklama

Przed rozpoczęciem obecnej kampanii zakłady sportowe wskazywały, że głównym kandydatem do wywalczenia mistrzowskiego tytułu jest Legia Warszawa. Wojskowi pomimo początkowych problemów powoli wracają na odpowiednie tory i mają już 10 punktów na koncie po 5 rozegranych spotkaniach. Legia w niedzielę po południu poradziła sobie w rywalizacji domowej z Radomiakiem Radom. Na trybunach był to mecz przyjaźni, jednak na boisku nic takiego nie miało miejsca. Gospodarze już w pierwszej połowie praktycznie rozstrzygnęli losy tego spotkania, ponieważ zdobyli 2 bramki. Po zmianie stron Radomiak był w stanie odpowiedzieć, jednak ostatecznie gospodarze dołożyli dwa kolejne gole i zamknęli losy tego starcia. Spotkanie w Warszawie było ostatnim meczem w niedzielę, w którym kibice obejrzeli gole.

Przed rozpoczęciem rywalizacji w Zabrzu pomiędzy Górnikiem i Rakowem zakłady bukmacherskie wskazywały, że powinno być to spotkanie, w którym nie zabraknie goli. Większe szanse na zwycięstwo miała ekipa przyjezdna, jednak ostatecznie skończyło się remisem. Był to o tyle zaskakujący wynik, że oba zespoły nie zdobyły nawet jednej bramki. W takiej sytuacji Raków Częstochowa i Górnik Zabrze z dorobkiem 8 punktów pozostają w środku ligowej tabeli. Zwycięzca tego meczu mógł wskoczyć na górę tabeli, ale nic takiego nie miało miejsca. Pełną ofertę zakładów bukmacherskich na rozgrywki Ekstraklasy znajdziesz na stronie Fortuny.

Reklama

Czytaj więcej na temat sportu.

 

Obstawianie zakładów bukmacherskich niesie ze sobą ryzyko uzależnienia. Pamiętaj, że nie może być sposobem na życie. W Polsce korzystanie z usług nielegalnych bukmacherów jest zabronione, możesz grać wyłącznie u tych operatorów, którzy posiadają zezwolenie Ministerstwa Finansów.

Fortuna online zakłady bukmacherskie sp. z o o. posiada zezwolenie o numerze DAG9. 6831.4.2023 wydane na mocy decyzji Ministra Finansów z dnia 11 stycznia 2024, która upoważnia zarówno do urządzania i prowadzenia działalności zakresie zakładów wzajemnych przez Internet, jak i w punktach naziemnych.

Reklama

Autor tekstu: Mateusz Nowak – Senior Project Manager, redaktor naczelny Zagranie, absolwent dziennikarstwa sportowego i zarządzania w sporcie na UAM i fan piłki nożnej! 

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo bp24.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości