Niebezpieczny pokaz jazdy zakończył się poważnymi konsekwencjami dla 24-letniego motocyklisty. Mężczyzna został zatrzymany przez bialskich dzielnicowych po tym, jak na jednej z ulic miasta poruszał się motocyklem na jednym kole. Funkcjonariusze odebrali mu prawo jazdy, a sprawa trafi do sądu.
Do zdarzenia doszło w środę po godzinie 20.00 na ulicy Sobieskiego w Białej Podlaskiej. Patrol dzielnicowych zauważył motocyklistę, który wykonywał niebezpieczny manewr, jadąc na tylnym kole. Jak podkreślają policjanci, swoim zachowaniem stwarzał zagrożenie zarówno dla siebie, jak i innych uczestników ruchu drogowego.
Mundurowi natychmiast zatrzymali kierującego do kontroli. Okazało się, że za kierownicą motocykla marki Honda siedział 24-letni mieszkaniec regionu.
Policjanci zatrzymali mężczyźnie prawo jazdy za stworzenie bezpośredniego zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Obecnie prowadzone są czynności wyjaśniające dotyczące popełnionego wykroczenia. O dalszych konsekwencjach zdecyduje sąd.
Funkcjonariusze przypominają, że od marca 2026 roku obowiązują nowe przepisy dotyczące szczególnie niebezpiecznych zachowań na drodze. Zgodnie z nowelizacją jazda na jednym kole po drogach publicznych, w strefach ruchu oraz strefach zamieszkania została wprost zakazana.
Nowe regulacje traktują tego typu zachowanie analogicznie do driftu, czyli celowego wprowadzania pojazdu w poślizg lub utraty kontaktu kół z nawierzchnią. Przepisy zostały ujęte w artykule 86c Kodeksu wykroczeń.
Za jazdę na jednym kole kierowcy grozi mandat w wysokości od 1500 do nawet 5000 złotych. Dodatkowo możliwa jest utrata prawa jazdy na okres trzech miesięcy.
Policja apeluje do kierowców o rozsądek i przestrzeganie przepisów. Jak podkreślają funkcjonariusze, drogi publiczne nie są miejscem do organizowania pokazów czy ryzykownych popisów, które mogą doprowadzić do tragedii.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze