- Po raz pierwszy takie porozumienie zostało zawarte nie o kryteria polityczne, czy targi o stołki. Za stołem nie siedział żaden z przyszłych zastępców prezydenta. Obaj nie przedstawili żadnych personalnych oczekiwań. Chcemy zmieniać miasto na lepsze. Mądra dobra zmiana, bez upartyjaniania, bez strachu, chcemy lepszego miasta i wspólnoty mieszkańców - mówi Michał Litwiniuk.
Decyzję o dobrze osób do zarządzania miastem zostawili ta decyzję Litwiniukowi jako przyszłemu prezydentowi. - To jest wielka klasa tych panów - dodaje.
Kandydat przypomniał słowa konkradydata Dariusza Stefaniuka że nie dzieli stanowisk przed drugą tura. - To jest jego jedno z kolejnych kłamstw. 4 lata temu poparł go za funkcje zastępcy Adam Chodzinski - podkreśla Litwiniuk.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!