Po północy bialska straż pożarna otrzymała zgłoszenie o pożarze jednego z mieszkań na osiedlu piastowskim. Ewakuowano 23 osoby, a dwie z nich przewiezione zostały do szpitala.
- Mąż przebudził się w nocy. Słyszał jakieś zamieszanie na klatce schodowej, jednak dopiero gdy poczuł zapach dymu wybudził mnie ze snu i powiedział, że czuje dym. W pośpiechu, przy świetle latarek zabraliśmy najważniejsze dokumenty i wyszliśmy z mieszkania. W między czasie zapukał do nas strażak i zalecił opuszczenie mieszkania. Serce biło mi jak oszalałe - relacjonowała jedna z mieszkanek bloku.
Policja, która przybyła na miejsce zdarzenia na ulicy Ziemowita, ewakuowała właścicielkę mieszkania z pierwszego piętra. Starsza, głuchoniema kobieta trafiła do szpitala, podobnie jak inna sąsiadka również w podeszłym wieku.
- Cała klatka schodowa była wypełniona dymem. Na dole ratownicy medyczni podawali tlen potrzebującym - dodaje mieszkanka. - Cała sytuacja w środku nocy wyglądała na prawdę dramatycznie.
Interwencja trwała 1,5 godziny. Na miejscu pracowały cztery zastępy straży pożarnej. Przyczyny pożaru są obecnie nieustalone. Po zakończonej akcji wszyscy mieszkańcy wrócili do swoich mieszkań.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!