Reklama

Przemytniczy misz-masz na wschodniej granicy. Od włosów po muchomory i sprzęt do tatuażu

Funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej z województwa lubelskiego nie mogą narzekać na rutynę. Ostatnie tygodnie pokazały, że pomysłowość przemytników nie zna granic — dosłownie i w przenośni. Wśród ujawnionych towarów znalazły się m.in. ludzkie włosy, suszone muchomory, tytoń do fajki wodnej oraz akcesoria do tatuowania.

Do jednej z bardziej nietypowych sytuacji doszło w Oddziale Celnym Drogowym w Terespolu. Podczas kontroli pojazdów wjeżdżających do Polski funkcjonariusze dwukrotnie natrafili na… ludzkie włosy. Łącznie zabezpieczono blisko 4 kilogramy tego towaru, który nie został zgłoszony do kontroli. Przewożący je podróżni — obywatel Białorusi oraz mieszkaniec Czech — tłumaczyli, że włosy miały być prezentem.

Jeszcze bardziej zaskakujące znalezisko ujawniono w Dorohusku. W ciężarówce transportującej przesyłki pocztowe z Ukrainy na Łotwę funkcjonariusze znaleźli niemal 14 kilogramów suszonych muchomorów czerwonych. Grzyb ten, choć znany z charakterystycznego wyglądu, jest silnie trujący i zawiera substancje psychoaktywne. Jego spożycie może prowadzić do poważnych zatruć, a nawet stanowić zagrożenie dla życia. Sprawą zajmuje się Lubelski Urząd Celno-Skarbowy w Białej Podlaskiej.

Reklama

Nielegalny transport ujawniono także na torach. Podczas kontroli pociągu towarowego relacji Brześć–Kobylany funkcjonariusze, wspólnie ze Strażą Graniczną, odkryli ponad 6,3 kilograma tytoniu do fajki wodnej. Towar był ukryty w konstrukcji platformy kolejowej. W tej sprawie wszczęto postępowanie karne skarbowe.

Na przejściu granicznym w Dorohusku zatrzymano również dwie obywatelki Ukrainy, które nie zgłosiły do odprawy sprzętu do tatuowania. W ich bagażach znajdowało się blisko 100 kartridży, tusze oraz części do maszynek. Kobiety tłumaczyły, że przewoziły przedmioty na własny użytek szkoleniowy. Funkcjonariusze wszczęli wobec nich postępowania i zabezpieczyli gotówkę na poczet przyszłych kar.

Reklama

Największe ujawnienie miało miejsce w Zosinie. Szczegółowa kontrola samochodu osobowego, zainicjowana po analizie obrazu RTG, doprowadziła do odkrycia niezgłoszonych towarów o wartości przekraczającej 100 tysięcy złotych. Wśród nich znalazły się kosmetyki, perfumy, leki — w tym środki psychotropowe wymagające specjalnych zezwoleń — a także ponad 12 kilogramów surowego mięsa, alkohol i sieci rybackie. Wobec kierującej pojazdem obywatelki Ukrainy wszczęto dwa postępowania, a funkcjonariusze zabezpieczyli 11,5 tysiąca złotych.

Jak podkreślają służby, przypadki tego typu pokazują, jak różnorodne — i często zaskakujące — mogą być próby przemytu. Dla funkcjonariuszy oznacza to konieczność nieustannej czujności i gotowości na wszystko, nawet najbardziej niecodzienne sytuacje.

Reklama

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło: Autor Maila
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo bp24.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości