Poruszenie wśród serbskich kierowców wywołało podejrzenia celników. Okazało się, że w naczepie znajdowali się migranci. To już szósty przypadek w tym roku.
Kierownik zmiany Służby Celno-Skarbowej przejeżdżała wzdłuż kolejki pojazdów ciężarowych stojących przed terminalem w Koroszczynie, by zweryfikować liczbę ciężarówek oczekujących na odprawę. Jej podejrzenia wzbudzili dziwnie zachowujący się serbscy kierowcy. Z naczepy jednej z ciężarówek słychać było również odgłosy ludzi.
Na miejsce zadysponowano strażników granicznych. Ciężarówki, które wzbudziły podejrzenia zostały poddane szczegółowej kontroli w terminalu w Koroszczynie. - W jednym z pojazdów, przewożących z Serbii do Rosji środki czystości, funkcjonariusze ujawnili czwórkę nielegalnych migrantów. Było to dwóch mężczyzn z Afganistanu oraz para nastolatków, obywateli Afganistanu i Pakistanu. - informuje por. Dariusz Sienicki z Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej.
Cała czwórka nie posiadała dokumentów uprawniających do pobytu na terenie kraju. - Nielegalni migranci zostali zatrzymani przez funkcjonariuszy Straży Granicznej, zaś w sprawie wszczęto postępowanie przygotowawcze dotyczące nielegalnego przekroczenia granicy państwowej. Krajem docelowym ich wyprawy miały być Włochy, jednak ku ich zaskoczeniu znaleźli się w pobliżu granicy z Białorusią. - dodaje.
Sąd zadecydował, że osoby pełnoletnie trafią do strzeżonego ośrodka dla cudzoziemców, a nastolatek do placówki opiekuńczo-wychowawczej. Funkcjonariusze straży granicznej badają okoliczności tej nielegalnej migracji.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!