Piłkarki AZS PSW wraz z Mitechem Żywiec stworzyły niezapomniane widowisko okraszone 7 bramkami i walką do ostatniej minuty.
Choć futbolistki AZS PSW były w dobrej sytuacji na dwa mecze przed końcem ligi, wciąż potrzebowały przynajmniej jednego punktu, aby zapewnić sobie ligowe utrzymanie. Bialczanki teoretycznie mogły liczyć na potknięcie drużyn zagrożonych spadkiem, jednak na pewno chciały już w Żywcu zapewnić sobie grę w przyszłym sezonie w Ekstralidze.
Zawodniczki Mitechu liderowały grupie spadkowej i już dawno zapewniły sobie utrzymanie. W ostatnich meczach akademiczki po słabym spotkaniu uległy u siebie AZS Wrocław, a zawodniczki z Żywca ograły Unifreeze Górzno.
Mecz lepiej rozpoczęły gospodynie, które bardzo szybko objęły prowadzenie. Po zagraniu z rzutu wolnego uderzała Katarzyna Wnuk, której strzał zatrzymał się na słupku, jednak z dobitką pospieszyła Patrycja Wiśniewska, wyprowadzając Mitech na prowadzenie. W 17 minucie odpowiedziała Ewa Cieśla zdobywając bramkę bezpośrednio z rzutu rożnego.
Ta sama zawodniczka w 41 minucie egzekwowała rzut różny. Kapitan bialskiej ekipy zagrała „na krótki” słupek, a najlepiej w zamieszaniu odnalazła się Elżbieta Edel, która piętą pokonała golkiperkę z Żywca. Gospodynie odpowiedziały błyskawicznie i po kilkunastu sekundach znowu był remis. Idealne prostopadłe podanie otrzymała Katarzyna Wnuk, która wygrała pojedynek jeden na jeden z Klaudią Gocel, doprowadzając do wyrównania. Po kilku minutach zabrzmiał gwizdek kończący emocjonującą pierwszą połowę.
W drugiej połowie również nie zabrakło bramek. W 57 minucie Patrycja Wiśniewska otrzymała prostopadłe podanie z głębi pola i soczystym strzałem pod poprzeczkę wyprowadziła swoją ekipę na prowadzenie. Przyjezdne nie złożyły broni i kilkanaście minut później kibice w Żywcu oglądali kolejną bramkę. Dominika Gąsieniec sprytnym strzałem przelobowała golkiperkę Mitechu, przedłużając szanse bialczanek na niezbędny do utrzymania punkt. Niestety dla akademiczek w doliczonym czasie gry Patrycja Rżany technicznym strzałem ustaliła wynik meczu na 4:3 dla Mitechu.
Po meczu okazało się, że porażka nie miała aż tak gorzkiego smaku, gdyż zespoły zagrożone spadkiem również nie punktowały w tej kolejce i zawodniczkom AZS PSW udało utrzymać się w Ekstralidze. W następnym spotkaniu podopieczne Michała Kwietnia zmierzą się u siebie w ostatnim meczu sezonu z Unifreezem Górzno.