Reklama

Wycinali go ze zmiażdzonego auta. Zmarł na drodze

Pomimo reanimacji nie udało się uratować kierowcy Volvo. Zginął on tragicznie po zderzeniu z ciągnikiem siodłowym. Samochód osobowy był tak zmażdzony, że strażacy musieli użyć narzędzi hydraulicznych by wydobyć z niego kierowcę.



Tuż po północy na drodze krajowej nr 2 w Worońcu doszło do zderzenia się samochodu osobowego Volvo S40 z ciągnikiem siodłowy Mercedes. - Po przybyciu na miejsce, Volvo było częściowo w rowie a ciężarówka blokowała pas w kierunku Białej Podlaskiej. Musieliśmy z pomocą narzędzi hydraulicznych zrobić dostęp do osoby poszkodowanej w osobówce. Przekazaliśmy mężczyznę ratownikom medycznym - mówi  mł. bryg. Andrzej Wrona, dyżurny Stanowiska Kierowania PSP w Białej Podlaskiej.



Medycy podjęli akcję reanimacji kierowcy. Jednak po jakimś czasie lekarz stwierdził zgon. Do szpitala przewieziona została pasażerka osobówki. Kierowca samochodu ciężarowego był trzeźwy.



Są już wstępne ustalenia wypadku. - Kierujący samochodem 25-letni mieszkaniec gminy Leśna Podlaska. Volvo jadąc w kierunku Białej Podlaskiej, zjechał na przeciwległy pas ruchu, gdzie zderzył się z ciągnikiem siodłowym. Dokładne okoliczności zdarzenia ustalamy pod nadzorem prokuratora - informuje asp. sztab. Barbara Salczyńska-Pyrchla, oficer prasowy bialskiej policji.



- Z ciągnik siodłowego wydobywało się paliwo. Zneutralizowaliśmy wyciek - dodaje strażak.



Policja ustala okoliczności zdarzenia.



W akcji brało udział 3 zastępy JRG Biała Podlaska, dwa zespoły pogotowia ratunkowego oraz policja.



Zdjęcia z wypadku otrzymaliśmy na nasz KONTAKT BP24 od czytelnika Norberta
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo bp24.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości