29-letni mieszkaniec Białej Podlaskiej został oszukany w dzień Wigilii. Oszuści podający się za pracowników banku wzbogacili się o 11 tysięcy złotych dzięki jego ufności.
W poniedziałek (27 grudnia) do bialskiej komendy policji zgłosił się mieszkaniec miasta, który padł ofiarą oszustów w dzień Wigilii (24 grudnia). 29-latek tłumaczył, że tamtego dnia zadzwonił do niego mężczyzna podający się za pracownika banku. Podał pokrzywdzonemu dane osobowe człowieka, która rzekomo próbował ukraść pieniądze z jego konta.
Chwilę później rozmowę przejęła kobieta podająca się za pracownicę działu do spraw bezpieczeństwa. Przekonywała bialczanina, że jedynym sposobem na zabezpieczenie środków na jego koncie jest podanie kodu Blik. Niestety, posłużył on oszustom do wypłaty z bankomatu 3 tysięcy złotych, a nie ochrony jego majątku.
W kolejnej rozmowie telefonicznej kobieta poinformowała 29-latka, że utworzyła mu już nowe i bezpieczne konto. Prosiła, aby przelać na nie posiadane środki. Uprzedziła również, że będą widniały tam dane pracownika banku, który po świętach będzie obsługiwał konto 29-latka. Bialczanin uwierzył i wykonał przelew pieniędzy zgodnie z wytycznymi.
Gdy pokrzywdzony zorientował się, że mógł zostać oszukany zadzwonił do swojego banku i potwierdził, że środki zostały już przelane. Stracił łącznie 11 tysięcy złotych. Sprawę zgłosił policjantom dopiero kilka dni po zdarzeniu, ponieważ w czasie Wigilii przebywał poza granicami kraju.
Funkcjonariusze po raz kolejny apelują o rozwagę i szczególną ostrożność w telefonicznych kontaktach z nieznajomymi. Zwłaszcza osobami proponującymi jakiekolwiek usługi finansowe.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze