Reklama

W Leszczance w gminie Drelów znów oddano hołd żołnierzom AK. To już 82. rocznica bitwy oddziału „Zenona”

Historia zapisana w lasach wokół Leszczanki, niewielkiej miejscowości w gminie Drelów, od pokoleń jednoczy mieszkańców i przypomina o bohaterstwie żołnierzy Armii Krajowej. To właśnie tutaj, 82 lata temu, podczas II wojny światowej, żołnierze oddziału OP34 AK pod dowództwem Stefana Wyrzykowskiego ps. „Zenon” stoczyli walkę z niemieckim okupantem. W miejscu ich bohaterskiej śmierci po raz kolejny odbyły się uroczystości upamiętniające poległych partyzantów.

Ich centrum był pomnik oraz zbiorowa mogiła żołnierzy Armii Krajowej, odnowione w 2024 roku przez Gminę Drelów.

Od wielu lat właśnie to miejsce jest przestrzenią patriotyczno-religijnych obchodów ku czci poległych partyzantów. Lasy otaczające Leszczankę były świadkiem dramatycznych wydarzeń II wojny światowej. W uroczysku Smolne Piece doszło do zbrojnej potyczki żołnierzy oddziału „Zenona” z wojskami niemieckimi. 

Tegoroczne uroczystości rozpoczęły się Mszą Świętą sprawowaną przy pomniku upamiętniającym poległych. Następnie marszałek Franciszek Jerzy Stefaniuk odczytał Apel Poległych, po którym odbył się ceremoniał składania kwiatów i wieńców. Hołd bohaterom oddali parlamentarzyści, przedstawiciele samorządów, służb mundurowych, grup rekonstrukcyjnych, placówek oświatowych, środowisk motocyklowych, rodziny poległych oraz licznie zgromadzeni mieszkańcy gminy Drelów.

Reklama

Kolejnym punktem uroczystości były wystąpienia zaproszonych gości. Nie zabrakło osobistych wspomnień i podziękowań za troskę o zachowanie pamięci historycznej.

Jako pierwszy głos zabrał senator RP Grzegorz Bierecki:

- Szanowni Państwo, chcę podziękować wam wszystkim za obecność tutaj, w tym lesie, przy mogile naszych bohaterów. Jesteśmy tu razem z moją żoną ze szczególnego obowiązku. Nie tylko obowiązku patriotycznego, ale także obowiązku rodzinnego, bo do oddziału „Zenona” z pobliskiego Burwina wyszła matka mojej żony i jej bracia, wujowie mojej żony. Jeden z nich, Marian Czyżewski, walczący pod pseudonimami „Modrzew”, „Kret”, brał udział w tych walkach. Zginął w 1947 roku, wydany przez zdrajców jako żołnierz niezłomny, stracony w więzieniu w Siedlcach wyrokiem Sądu Lubelskiego. Nie wiemy, gdzie jest jego mogiła. Wciąż poszukujemy miejsca jego pochowania. Dlatego dla nas symbolem jest obecność tutaj, przy grobie jego kolegów, bo wiemy, że jego duch jest z nami.

Reklama

W dalszej części wystąpienia senator dziękował wszystkim, którzy dbają o zachowanie pamięci o żołnierzach Armii Krajowej.

- Dziękuję wam wszystkim za obecność i dziękuję za pamięć o tych bohaterach. O tych żołnierzach, którzy walczyli z Niemcami, walczyli z Rosjanami, Sowietami, walczyli potem z ubekami, którzy nie wahali się oddawać swojego zdrowia i życia dla naszej umiłowanej Ojczyzny. Dziękuję też tym, którzy ten pomnik postawili, bo każdy pomnik niesie ze sobą przesłanie. Ten pomnik przypomina o najważniejszym obowiązku Polaka- obowiązku obrony Ojczyzny. Przypomina o tym, że Polak nie może się wahać, kiedy przychodzi do wypełnienia służby, do wypełnienia wezwania do obrony Ojczyzny. Ci ludzie wypełnili to zobowiązanie do końca. Wiadomo przecież, że żołnierze polegli nie umierają- oni składają swoją duszę na ołtarzu Ojczyzny. Wy taki ołtarz Ojczyzny tu, w tym lesie, postawiliście i za to wam serdecznie dziękuję. Mam nadzieję, że z tej siły, która płynie z tego miejsca, będziemy czerpać jeszcze przez wiele lat. Ten grób, który tutaj jest, zobowiązuje nas do wytrwałości, zobowiązuje nas do dawania świadectwa i zobowiązuje nas do zwycięstwa. My tę walkę, która trwa od zakończenia II wojny światowej, musimy wygrać. Te pokolenia Armii Krajowej, spadkobierców Armii Krajowej, ludzi kierujących się wartościami „Bóg, Honor, Ojczyzna”, będą zwycięskie. Chwała bohaterom!- zakończył senator.

Reklama

Po wystąpieniu senatora Grzegorza Biereckiego głos zabrał senator RP Jerzy Fedorowicz, którego przemówienie miało wyjątkowo osobisty charakter. Już na początku odniósł się do wcześniejszego wystąpienia, podkreślając, że liczył przede wszystkim na refleksję nad historią.

- Oczywiście miałem nadzieję, że nie będzie polityki [...] Chcę tylko powiedzieć, że ci chłopcy, może nawet z bratem żony pana senatora, przychodzili do oddziału mając po 15–16 lat, do Akcji „Burza”. I tam spotykali moją matkę, która miała wtedy 30 lat. Była dla nich nie tylko przełożoną, bo była w stopniu oficerskim, ale była też dla nich jak matka. To wtedy, kiedy oni tutaj ginęli, moja matka odprowadzała ich na śmierć.

Reklama

Następnie senator poprosił do siebie Krystynę Korneluk, przypominając wieloletnie zaangażowanie jej rodziny w upamiętnianie wydarzeń związanych z oddziałem „Zenona”.

- [...] To jej babcia i moja mama razem z księdzem od 1980 roku oznaczały cały ten szlak pomnikami i tablicami. I chcę podziękować władzom Białej Podlaskiej, bo w Białej Podlaskiej jest ulica mojej matki, a w Krakowie jest szkoła specjalna jej imienia [...] Wiecie, jakie były słowa mojej matki do tych chłopców, którzy mieli po 15–16 lat? "Chłopcy, pamiętajcie, czeka nas bardzo, bardzo ciężka i trudna droga, ale nigdy nie zwracajcie broni ku swoim". I ta jej babcia i ta moja mama siedziały sobie tutaj, wszystko to wspominały i robiły, żeby pamięć o tych wydarzeniach nie zginęła- dodał senator.

Reklama

Kolejnym mówcą był poseł na Sejm RP Dariusz Stefaniuk.

- Chciałem powiedzieć, że dziękuję za to, że jako wnuk żołnierza Armii Krajowej, sybiraka, dzisiaj mogę być tutaj z Wami. Dzięki Wam ta pamięć trwa, bo tę pamięć przecież wszyscy chcieli wymazać. Bardzo często, tak jak ksiądz proboszcz wspomniał, zdarzają się tacy ludzie i takie haniebne inicjatywy, które były w tym Sejmie, które odwracają historię. Ludzi, którzy wywodzą się bezpośrednio z komuny, z PZPR-u, jak powiedział pan senator. Ludzi, którzy są potomkami tych ubeków, tych bandytów, tych wszystkich, którzy chcieli nasze rodziny, nas wszystkich anihilować. Trzeba sobie jasno powiedzieć- są różne życiorysy, są różne historie. Każdy z nas w naszej rodzinie ma różne życiorysy, ale prawdę trzeba mówić zawsze. My jako prawica zawsze opowiadamy się za tym, żeby mówić prawdę. Nie wybieracie nas jako parlamentarzystów po to, żeby żyło nam się lepiej. Wybieracie nas po to, żeby mówić prawdę i walczyć o tę prawdę. Cześć i chwała bohaterom!- mówił Dariusz Stefaniuk.

Reklama

Głos zabrał również starosta bialski Mariusz Filipiuk, który podziękował wójtowi gminy Drelów Piotrowi Kazimierskiemu za zaangażowanie w organizację uroczystości i dobrą współpracę między samorządami.

- Na temat tego miejsca i oddziału „Zenona” powiedziano dziś bardzo wiele. Pozwólcie jednak, że zadam pytanie i spróbuję na nie odpowiedzieć: co dziś możemy zrobić, żyjąc w wolnej Polsce? Przede wszystkim powinniśmy pamiętać o tych, którzy w bohaterski sposób oddali życie w obronie ojczyzny. Powinniśmy dbać o te miejsca, naznaczone krwią bohaterów, i każdego roku spotykać się tutaj, by przekazywać młodemu pokoleniu prawdę o ich ofierze. Chciałbym podziękować panu wójtowi Piotrowi Kazimierskiemu za organizację tych pięknych uroczystości, księdzu Michałowi za zaangażowanie, a przede wszystkim społeczności lokalnej, która od lat troszczy się o zachowanie pamięci o tych, którzy oddali życie za wolną Polskę. Chwała Bohaterom!- powiedział starosta.

Reklama

Na zakończenie uroczystości gospodarz wydarzenia, wójt gminy Drelów Piotr Kazimierski, podziękował wszystkim uczestnikom za obecność i wspólne oddanie hołdu poległym.

- Dziękuję wszystkim za przybycie. Szczególne podziękowania kieruję do parlamentarzystów, którzy mimo licznych obowiązków znaleźli czas, by być dziś z nami. Wasza obecność jest dla naszej lokalnej społeczności ogromnym wyróżnieniem i podkreśla rangę tej uroczystości. Mam nadzieję, że spotkamy się tutaj również w kolejnych latach- mówił wójt- Padły dziś słowa, że wójt zachował się tak, jak powinien. Myślę jednak, że każdy z nas powinien zachowywać się tak, jak należy. Wszyscy wyrośliśmy z tych samych wartości- chrześcijańskich i narodowych. Wiemy, kto walczył o wolność, kto poświęcił życie za ojczyznę, a kto wybrał inną drogę. Dlatego naszym obowiązkiem jest mówić prawdę. Potrzebujemy dziś także zgody i współpracy- podkreślił.

Reklama

Wójt zapowiedział również, że przy mogile żołnierzy Armii Krajowej planowany jest montaż masztu flagowego, który stanie się kolejnym elementem uroczystości organizowanych w tym miejscu.

- Myślę, że brakuje nam tutaj jeszcze jednego ważnego symbolu- masztu, na którym moglibyśmy wciągać biało-czerwoną flagę i wspólnie śpiewać hymn państwowy. Mam nadzieję, że w przyszłym roku będzie już gotowy. Zapraszam także wszystkich, którzy chcieliby włączyć się w realizację tej inicjatywy- powiedział Piotr Kazimierski.

Reklama

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo bp24.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości