Młoda kobieta znalazła na portalu społecznościowym ogłoszenie, w którym osoby podające się z małżeństwo obiecywały pomoc w łatwym zdobyciu prawa jazdy. Po przelaniu dużej kwoty za rzekomy kurs kontakt z organizatorami się urwał.
W sierpniu bieżącego roku 28-latka pochodząca z powiatu bialskiego znalazła w sieci ogłoszenie dotyczące pomocy w szybkim zdaniu egzaminu na prawo jazdy. Zainteresowana ofertą skontaktowała się z autorką anonsu, która poinformowała ją, że zajmuje się tylko księgowością i przekazała numer kontaktowy do swojego męża. Mężczyzna sprecyzował potencjalnej klientce szczegóły oferty. Po wszystkich ustaleniach podający się za organizatora kursu przesłał kobiecie umowę, którą odesłała na wskazany adres wraz z kserokopią dokumentu tożsamości oraz profilem kierowcy. Zrobiła też kilka przelewów, które miały pokryć wszystkie koszty.
Z czasem organizatorzy przestali odpowiadać na wiadomości swojej potencjalnej kursantki, a ich oferta została usunięta z portalu. Dopiero pod koniec października pokrzywdzona zgłosiła się na komendę. Z jej relacji wynikało, że w pewnym momencie zaczęła podejrzewać, że autorzy ogłoszenia chcą dać jej fałszywe prawo jazdy, bo mężczyzna, z którym korespondowała obiecał przesłać jej dokument na wskazany adres. W wyniku działalności oszustów kobieta straciła niemal 30 tysięcy złotych. Teraz sprawców szukają bialscy policjanci.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
No takich durni to wcale nie szkoda.Za te 30 tys.to moglaby z 13 kursow prawa jazdy od samego poczatku zaczynać,ale ...po co,mam kasę to kupię.Przedcież praktycznie wszędzie i ciągle piszą,mówią,oglaszają-uważać na oszustow,-a ciągle są barany.Wcale mi nie szkoda.
No takich durni to wcale nie szkoda.Za te 30 tys.to moglaby z 13 kursow prawa jazdy od samego poczatku zaczynać,ale ...po co,mam kasę to kupię.Przedcież praktycznie wszędzie i ciągle piszą,mówią,oglaszają-uważać na oszustow,-a ciągle są barany.Wcale mi nie szkoda.