Reklama

Chował kradzione rzeczy u znajomego

Za kradzież z włamaniem odpowiedzialność poniesie 58-letni mężczyzna. Mieszkaniec bialskiego powiatu ukradł między innymi żeliwny piecyk z osprzętem. Skradzione przedmioty przechowywał kolega sprawcy. Mężczyźni usłyszeli zarzuty po czym przyznali się do winy. O ich dalszym losie zadecyduje sąd.

We wtorek (3 sierpnia) do międzyrzeckiego komisariatu zgłosił się pracownik miejskiego przedsiębiorstwa. Mężczyzna zgłosił włamanie do mieszkania, które nadzorował. Z relacji zgłaszającego wynikało, że ostatni raz był tam pod koniec lipca. Gdy mężczyzna wrócił do mieszkania zauważył ślady włamania.

Mieszkanie mężczyzny zostało okradzione z pieca żeliwnej "kozy", stalowych rur przyłączeniowych oraz baterii umywalkowej wraz z podgrzewaczem wody. Wartość strat oszacowano na 1400 zł. Sprawą zajęli się kryminalni międzyrzeckiego komisariatu.

Reklama

Policjanci ustalili tożsamość mężczyzny podejrzanego o dokonanie tego czynu. Okazało się że sprawcą jest 58-letni mieszkaniec Międzyrzeca Podlaskiego. W miejscu zamieszkania mężczyzny funkcjonariusze ujawnili część skradzionych przedmiotów. Kryminalni dotarli też do pasera skradzionego mienia. O ten czyn podejrzany został 53-letni mieszkaniec tego samego miasta. Policjanci zabezpieczyli u kolegi 58-latka skradziony piecyk. Paser w rozmowie z funkcjonariuszami tłumaczył, że chciał tylko pomóc koledze i przetrzymać sprzęt.

Obaj mężczyźni zostali zatrzymani 5 sierpnia, usłyszeli zarzuty i przyznali się do winy. O ich dalszym losie zadecyduje sąd. Dla sprawcy kradzieży z włamaniem grozi 10 lat pozbawienia wolności. Mężczyzna oskarżony o paserstwo zagrożony jest karą pozbawienia wolności do 5 lat.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo bp24.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości