Jeże to bardzo pożyteczne zwierzęta, lecz są także jednym z gatunków najbardziej zagrożonym na drogach. Na ruchliwych ulicach wiele z nich ginie pod kołami aut. Problemem zainteresowała się młoda bialczanka, która razem ze swoją klasą napisała w tej sprawie list do prezydenta miasta.
Podróżujący po mieście Biała Podlaska na pewno zauważyli już nowe znaki informacyjne "Jeże na drodze". Znajdują się na ulicy Francuskiej, Mickiewicza, Sidorskiej, Brzeskiej, Janowskiej, Warszawskiej, Lubelskiej, Grzybowej i Witoroskiej.
Z inicjatywą zniwelowania problemu ginących pod kołami samochodów jeży wyszła Maja Romaniuk ze Szkoły Podstawowej nr 4, która zainspirowała swoją klasę do napisania listu w tej sprawie do Michała Litwiniuka, prezydenta miasta Biała Podlaska.
-Z przyjemnością spotkałem się z Mają, by na jej ręce złożyć podziękowania uczniom jej klasy oraz pani wychowawczyni Jadwidze Michalak, bo to po pierwsze piękna inspiracja dla urzędu, a po drugie dowód tego, że nasi najmłodsi są bardzo świadomi ekologicznie i chcą być sprawczy w ważnych dla nich kwestiach.- mówi prezydent.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!