Mieszkanka Białej Podlaskiej straciłaby 20 tysięcy złotych, gdy jej syn próbował odebrać bitcoiny. Kobieta nie wiedząc, że syn rozmawia z oszustem podającym się za pracownika banku zalogowała się na swoje konto bankowe na laptopie, w którym zainstalowany był program do zdalnej obsługi. W ten sposób jej syn umożliwił oszustom dostęp do matki konta. Pozwoliło to sprawcom złożenie wniosku kredytowego.
Wczoraj do bialskiej jednostki zgłosiła się 48-latka, która oświadczyła, że oszuści usiłowali wyłudzić gotówkę z jej konta. Z relacji zgłaszającej wynikało, że po południu jej syn poprosił ją o zalogowanie się na konto. Twierdził, że chce odebrać bitcoiny o wartości 5 tys. euro, które miały być przelane na ten rachunek.
- Dopiero po chwili dowiedziała się, że syn za namową oszusta podającego się za pracownika banku zainstalował na laptopie program do zdalnej obsługi tego urządzenia. Pozwoliło to sprawcom złożenie wniosku o kredyt w wysokości 20 tysięcy złotych. Na szczęście w tym przypadku bank odmówił przydzielenia kredytu, a pokrzywdzona zdążyła zablokować konto nim sprawcy zdołali wykonać na nim inne operacje - zaznacza kom. Barbara Salczyńska-Pyrchla, oficer prasowy bialskiej policji.
Dopiero później ustaliła, że oszust skontaktował się z członkiem jej rodziny po tym, jak wszedł on na stronę reklamującą inwestycje w kryptowaluty. Teraz ustalamy wszystkie okoliczności sprawy.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze