Gęste kłęby dymu i płomienie wydobywające się z drewnianego domu – taki widok zastali strażacy przybyli na wezwanie do Werchlisia. Akcja gaśnicza trwała blisko cztery godziny i zaangażowała siły JRG oraz OSP. Choć udało się opanować żywioł, dom uległ znacznemu zniszczeniu, a straty materialne oszacowano na ponad ćwierć miliona złotych.
Sobotni poranek, 29 listopada 2025 roku, okazał się tragiczny dla jednego z mieszkańców Werchlisia. Pożar, który wybuchł w drewnianym domu jednorodzinnym, spowodował ogromne zniszczenia i zagrożenie dla życia. Wstępne ustalenia wskazują, że przyczyną dramatu mogły być elektryczne urządzenia grzewcze.
Zgłoszenie o pożarze wpłynęło do służb o godzinie 7:48. Na miejsce natychmiast zadysponowano liczne siły – łącznie 6 zastępów straży pożarnej (3 z Państwowej Straży Pożarnej i 3 z Ochotniczych Straży Pożarnych), co przełożyło się na udział 29 strażaków.
Gdy pierwsze jednostki dotarły na miejsce, sytuacja była już bardzo poważna. Z drewnianego budynku, krytego blachą, wydobywały się gęste kłęby dymu i ogień. Wewnątrz przebywała jedna osoba, której na szczęście udało się samodzielnie opuścić płonący dom przed przybyciem służb.
Mężczyzna oczekiwał na pomoc na zewnątrz, jednak nie wyszedł ze zdarzenia bez szwanku – doznał poparzeń głowy. Strażacy udzielili mu Kwalifikowanej Pierwszej Pomocy, a po przyjeździe Zespołu Ratownictwa Medycznego poszkodowany został przetransportowany do szpitala na dalsze badania.
Strażacy podali cztery prądy gaśnicze wody w natarciu, starając się jak najszybciej stłumić ogień. Niestety, podczas przeszukiwania zadymionych pomieszczeń ratownicy dokonali smutnego odkrycia. Wewnątrz budynku znaleziono trzy martwe psy, które nie zdołały uciec przed żywiołem. Zwierzęta zostały wyniesione na zewnątrz.
Akcja gaśnicza zakończyła się dopiero o godzinie 11:17. Aby mieć pewność, że ogień został całkowicie ugaszony, strażacy musieli przeprowadzić prace rozbiórkowe elementów konstrukcji i wyposażenia. Budynek dokładnie sprawdzono kamerą termowizyjną oraz miernikami wielogazowymi, które ostatecznie nie wykazały dalszego zagrożenia.
Straty materialne są dotkliwe – wstępnie oszacowano je na około 350 tysięcy złotych.
Jako przypuszczalną przyczynę wybuchu pożaru strażacy wskazują nieprawidłową eksploatację elektrycznych urządzeń grzewczych. To kolejne w tym sezonie ostrzeżenie, jak ważne jest dbanie o stan techniczny i właściwe użytkowanie sprzętu służącego do ogrzewania domów.




Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze