Spokojny wieczór w międzyrzeckim szpitalu zamienił się w chwile grozy. Pożar, który wybuchł w sercu placówki, w kotle warzelnym, mógł mieć tragiczne konsekwencje. Na szczęście, skoordynowana akcja straży pożarnej i odpowiedzialność personelu zapobiegły najgorszemu.
Wczoraj wieczorem, tuż po godzinie 21:00, w szpitalu w Międzyrzecu Podlaskim przy ulicy Warszawskiej doszło do pożaru. Dzięki szybkiej i sprawnej akcji siedmiu zastępów straży pożarnej, w tym jednostek Państwowej i Ochotniczej Straży Pożarnej, oraz sprawnej ewakuacji przeprowadzonej przez personel szpitala, nikt nie odniósł obrażeń.
Zgłoszenie o pożarze elektrycznego kotła warzelnego, który spowodował zadymienie na parterze budynku, natychmiast uruchomiło procedury alarmowe. Na miejsce zdarzenia skierowano 30 strażaków, a także Zastępcę Komendanta Miejskiego PSP w Białej Podlaskiej, bryg. Pawła Jakubowicza.
Po przybyciu na miejsce pierwszych jednostek straży pożarnej potwierdzono, że źródłem zadymienia był palący się kocioł. Personel szpitala niezwłocznie przystąpił do ewakuacji pacjentów z oddziałów chirurgii i rehabilitacji, znajdujących się w zadymionej części budynku. Dzięki ich szybkiej reakcji, wszyscy pacjenci zostali bezpiecznie przeniesieni w inne miejsce.
Działania strażaków skupiły się na zlokalizowaniu i ugaszeniu pożaru. Po opanowaniu sytuacji, pomieszczenia szpitalne zostały dokładnie przewietrzone, aby usunąć dym.
Na szczęście, w wyniku pożaru nikt nie ucierpiał. Przyczyny pojawienia się ognia w kotle warzelnym pozostają na razie nieznane i będą przedmiotem dalszego dochodzenia. Szybka interwencja straży pożarnej oraz profesjonalna postawa personelu szpitala pozwoliły uniknąć poważniejszych konsekwencji i zapewniły bezpieczeństwo pacjentom.

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze