Wyjazd na Polesie białoruskie kojarzy się z odkrywaniem śladów polskości. Niełatwo tam jednak dotrzeć, zważywszy długotrwałe kolejki na polsko – białoruskiej granicy w Terespolu. W końcu marca grupa bialskich dziennikarzy pojechała na zaproszenie brzeskiego oddziału Związku Dziennikarzy Białorusi na Polesie. Trzydniowa podróż okazała się wielce pouczająca. Duże wrażenie zrobiła na nas Kaplica rodu Orzeszków w Zakozielu, uznawana słusznie za jeden z najpiękniejszych przykładów architektury neogotyckiej na Białorusi.
Pech w tym, że przez dziesięciolecia minionego wieku pozostawała w opłakanym stanie. Potrzeba było ponad stu lat, aby doszczętnie zrujnowany zniszczeniami obu wojen światowych i upływem czasu obiekt odzyskał dawny blask. Kaplica Orzeszków zachwyca oryginalną architekturą.
W okresie świetności budynek zdobiły figury dwunastu apostołów. Niestety, upływ czasu i brak nadzoru przyczynił się do ich dewastacji.
Generalny remont zabytku rozpoczął się siedemnaście lat temu, a w tym roku ma nastąpić jego zakończenie i oddanie turystom do zwiedzania. Kompleksową restaurację kaplicy (od podstawy po dach) rozpoczęto oficjalnie w październiku 2009. Rok później z funduszy Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego i przy udziale Fundacji „Pomoc Polakom na Wschodzie” przygotowane zostały opracowania techniczne oraz program prac konserwatorskich. Zabezpieczona została uszkodzona więźba dachowa, a sam dach uzyskał nowe pokrycie. Przy udziale uczniów szkoły średniej w Wołowlu uporządkowano podziemia i wnętrze kaplicy. W trakcie badań archeologicznych odnalezione zostały ludzkie kości. Ostatecznie spoczęły one na cmentarzu w pobliżu kaplicy. Po renowacji, która pochłonęła już 60 milionów rubli (sponsorzy, władze polskie i białoruskie), w odnowionym obiekcie powstanie muzeum letnie, eksponujące artefakty znalezione w trakcie wykopalisk na terenie otaczającego parku. Co prawda, park znajduje się nadal w fatalnym stanie, ale jest już zamysł jego renowacji. Panuje przekonanie, że za kilka lat Zakoziel będzie przyciągał turystów nie tylko białoruskich turystów.
Kaplica została wzniesiona w drugim ćwierćwieczu XIX w. z inicjatywy Nikodema i Ferdynandy Orzeszków herbu Korab w ich majątku. Zaprojektował ją szanowany wówczas architekt Franciszek Jaszczołd.
Tuż po otwarciu pełniła rolę prywatnej kaplicy i zarazem kaplicy grobowej możnego rodu. Do 1866 r. spoczęli w niej: Józef Orzeszko (zmarły w 1826 r.), jego syn Nikodem (zmarły w 1843 r.), budowniczy kaplicy, córka Nikodema Teofila Buchowiecka oraz Jan Chrzanowski, ojciec Ferdynandy Orzeszkowej. Podobno latem 1863 r. pisarka Eliza Orzeszkowa, bratowa ówczesnego właściciela Zakoziela, ukrywała w kaplicy Romualda Traugutta, naczelnika wojennego powstania styczniowego na powiat kobryński.
Po upadku powstania kaplica podzieliła los majątku, który uległ konfiskacie za udział w insurekcji.
W 1866 r. władze gubernialne nakazały zamknąć obiekt. Skasowana została także parafia Braszewicze. Gubernator grodzieński polecił przerobić kaplicę Orzeszków na filię prawosławnej cerkwi w Wołowlu. Przekazanie świątyni jednak się opóźniało na skutek monitów Ferdynandy z Chrzanowskich Orzeszkowej, która usiłowała walczyć
o jej zwrot. W maju 1867 r. uznano, że kaplicy nie można już przywrócić do kultu. Pozwolono jednak na przekazanie dawnym właścicielom budynku i wyposażenia, pod warunkiem użytkowania wyłącznie, jako rodzinnej kaplicy grobowej oraz usunięcia ołtarza i wieżyczki na sygnaturkę. Od tej pory status zabytku nie jest w pełni jasny.W okresie II Rzeczypospolitej kaplica Orzeszków służyła osadnikom wojskowym i kolonistom, jednak czasy świetności miała już poza sobą. Początkowo została przyporządkowana parafii p.w. Trójcy Przenajświętszej i św. Józefata w Torokaniach. Później nowo powołanej (w 1922 r.) parafii p.w. Matki Boskiej Bolesnej w Popinie.
W 1915 r. kaplica utraciła pokrycie dachu, z którego wojsko niemieckie zdarło miedzianą blachę. Po 1920 r. nowy właściciel Zakoziela Karol Tołłoczko planował przeprowadzenie własnym nakładem prac remontowych. Równocześnie kaplica została uznana za godny uwagi obiekt zabytkowy. Dlatego władze lokalne zarządziły wstrzymanie robót do momentu przedstawienia planów zatwierdzonych przez konserwatora województwa poleskiego.
Kaplica Orzeszków działała do 1945 r. Po jej całkowitym zamknięciu, do katedry w Pińsku przeniesiono część wyposażenia, w tym mocno zdewastowane rzeźby apostołów z wieżyczek elewacji oraz pozytyw organowy. Nieużytkowany budynek stopniowo niszczał, popadając w zupełną ruinę stając się siedliskiem nietoperzy. Znikło zupełnie wyposażenie wnętrza. Potem częściowo zawalił się jej dach. Poważnym zniszczeniom uległa dekoracja sztukatorska kaplicy. Zdewastowana została krypta z pochówkami członków rodziny Orzeszków. Aktualnie
trwa przywracanie świetności dzieła Jaszczołda, choć nigdy nie będzie to już obiekt sakralny z czasów Orzeszków. Oficjalne otwarcie muzealnego obiektu ma nastąpić w przyszłym roku, choć uporządkowanie otaczającego go parku potrwa znacznie dłużej.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze