Cup Of Time od 2008 roku wykonuje muzykę z tak zwanego trzeciego nurtu, czyli połączenie klasycznych brzmień z jazzem. Udaje się to zrealizować dzięki zderzeniu czterech indywidualności – artystów, których działalność daleko wykracza poza ramy typowego wykonawstwa.
Już jutro w Zespole Szkół Muzycznych I i II stopnia im. Fryderyka Chopina w Białej Podlaskiej odbędzie się występ zespołu Cup Of Time. Koncert rozpocznie się o godzinie 18 i będzie kontynuacją cyklu „Muzyka u Radziwiłłów”.
Cup Of Time charakteryzuje się „klasycznymi” interpretacjami kompozycji jazzowych oraz odwrotnie — jazzowym podejściem do muzyki klasycznej. Można to wyraźnie dostrzec, kiedy zestawimy ze sobą dwa albumy monograficzne nagrane przez zespół: z kompozycjami jazzmana Zbigniewa Namysłowskiego i legendarnego wirtuoza fortepianu Ignacego Jana Paderewskiego. Dyskografię grupy uzupełniają dwie płyty poświęcone równie odległym muzycznym stylom, jak jazz i muzyka klasyczna „modern” i barokowa „muzyka na europejskich dworach”. Nietypowe instrumentarium zespołu jest w założeniu lidera, flecisty Ryszarda Borowskiego czymś w rodzaju wariacji na temat kwartetu smyczkowego. I tak oto, zamiast pierwszych skrzypiec mamy flet, a zamiast altówki akordeon, na którym gra Rafał Grząka. Skład uzupełniają skrzypaczka Agnieszka Cypryk i wiolonczelista Krzysztof Lenczowski.

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
a ja pamientam ze czasof szkolnych jak w parku radziwiłoskim nad rzeko,na ruinah pszystani piło sie wino ,,Panie kochanku",do teras pamientam smak.To były czasy,i w Białej robili,zaras za kładko na Stacyjnej po prawo,tam była wytfurnia win bialskich.Wino ,,Patykiem pisane" tesz było smaczne,owocowe slotkie,ale ,,Panie kochanku" lepsze było.
a ja pamientam ze czasof szkolnych jak w parku radziwiłoskim nad rzeko,na ruinah pszystani piło sie wino ,,Panie kochanku",do teras pamientam smak.To były czasy,i w Białej robili,zaras za kładko na Stacyjnej po prawo,tam była wytfurnia win bialskich.Wino ,,Patykiem pisane" tesz było smaczne,owocowe slotkie,ale ,,Panie kochanku" lepsze było.