Reklama

Mężczyzna wpadł do wody po ataku padaczki. Uratowali mu życie

Błyskawiczna reakcja policjantów pomogła uratować życie mężczyzny, który wpadł do rowu z wodą po ataku padaczki. 41-latek trafił do szpitala ze względu na zagrożenie jago życia i zdrowia.

Wczoraj (17 listopada) przed godziną 10 w Terespolu policjanci patrolujący miasto zauważyli w wysokich trzcinach rowu melioracyjnego mężczyznę. - Znajdował się kilkanaście metrów od ulicy. Policjanci natychmiast podjęli interwencję. Wyciągnęli mężczyznę z wody. Był zmęczony i wychłodzony, a jego stan zdrowia nie pozwolił mu wydostać się na zewnątrz. W trakcie rozmowy z mundurowymi mężczyzna przyznał, że wpadł do rowu w wyniku ataku padaczki, nie był w stanie jednak określić od jak dawna tam przebywał. - informuje kom. Barbara Salczyńska-Pyrchla, oficer prasowy.

Sierżant sztabowy Hubert Gawryluk oraz sierżant Robert Mirończuk udzielili mężczyźnie pomocy i ustalili jego personalia. 41-letni terespolanin został przekazany medykom i trafił do szpitala, ponieważ stan, w którym się znajdował zagrażał jego życiu i zdrowiu.

Reklama

- Teraz gdy temperatury spadają apelujemy o zwracanie szczególnej uwagi na osoby zagrożone wychłodzeniem i informowanie o tym odpowiednich służb. Pamiętajmy, że jeden telefon może uratować komuś życie. Informujmy, więc o każdej zauważonej osobie leżącej lub siedzącej na ziemi, ławkach, przystankach, bądź przebywającej w altankach ogrodowych, czy pomieszczeniach opuszczonych i nieogrzewanych, która mogłaby być narażona na wyziębienie. Zgłoszenia można przekazywać dzwoniąc na numer alarmowy 112 również anonimowo. - apeluje policjantka.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo bp24.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości