To było wydarzenie, które już przeszło do historii miasta. 12 czerwca w sali widowiskowej Miejskiego Ośrodka Kultury w Międzyrzecu Podlaskim odbył się I Ogólnopolski Festiwal Piosenki Sławy Przybylskiej- pierwsza w Polsce impreza poświęcona wyłącznie twórczości legendarnej artystki pochodzącej z Międzyrzeca. Wydarzenie odbyło się pod patronatem Marszałka Województwa Lubelskiego Jarosława Stawiarskiego.
Pomysł organizacji festiwalu nie był przypadkowy. To właśnie tutaj swoje korzenie ma jedna z największych gwiazd polskiej piosenki, wykonawczyni takich przebojów jak „Pamiętasz, była jesień”, „Miłość w Portofino” czy „Gdzie są kwiaty z tamtych lat”.
- Pani Sława jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych Międzyrzeczanek w historii naszego miasta. Sądzę, że festiwal będzie najlepszą i najpiękniejszą formą podziękowania za lata pracy na estradzie. To także podziękowanie za to, że gdziekolwiek jest, gdziekolwiek występuje zawsze podkreśla skąd pochodzi i gdzie są jej korzenie- mówił Paweł Łysańczuk, burmistrz Międzyrzeca Podlaskiego.
Organizatorem konkursu był Miejski Ośrodek Kultury w Międzyrzecu Podlaskim we współpracy z Fundacją im. Sławy Przybylskiej „Sława”. W założeniu festiwal ma być wydarzeniem cyklicznym, promującym zarówno dorobek wybitnej artystki, jak i młodych wykonawców. W konkursie mogli wziąć udział soliści powyżej 18. roku życia, którzy przygotowali i nagrali jeden z ponad 300 utworów wykonywanych przez Sławę Przybylską.
Zainteresowanie konkursem okazało się bardzo duże. Do organizatorów wpłynęły 44 zgłoszenia z całego kraju. Wśród nich znaleźli się artyści pochodzący m. in. z Krakowa, Wrocławia, Łodzi, Gdańska, Szczecina oraz, oczywiście, z województwa lubelskiego.
Ich występy oceniało jury w składzie: Izabela Trojanowska, Małgorzata Markiewicz, Dominika Dobrosielska oraz Krzysztof Rydzelewski- wieloletni menadżer i współpracownik Sławy Przybylskiej.

Podczas gali finałowej burmistrz Paweł Łysańczuk mówił o wyjątkowej idei festiwalu.
- W Międzyrzecu lubimy robić rzeczy, które wymagają zaangażowania, wysiłku. Są także odważne, ale są przede wszystkim nowe. Stąd pomysł na ten festiwal. Tak jak śpiewała kiedyś Pani Sława, że czas zatarł ślad, to ten festiwal, moim wewnętrznym przekonaniem, ma być pewnego rodzaju zaprzeczeniem, że nie wszystko jest w stanie zatrzeć czas. Nie jest w stanie zatrzeć naszych emocji, nie jest w stanie zatrzeć piosenek o miłości, nie jest także w stanie zatrzeć tego wszystkiego, co płynie po prostu z serca i świadczy o tym, że jesteśmy tak wspaniałym społeczeństwem.Ten festiwal ma być pewnego rodzaju hołdem dla Pani Sławy, tak aby ta jej wspaniała twórczość, każde słowo, które wynika tak naprawdę z jej podlaskiej duszy i podlaskiego serca, które zaczęło bić właśnie tutaj w Międzyrzecu, żeby tej twórczości także nie zatarł czas. I osobiście bardzo się cieszę, że dzisiaj na scenie, podczas wstępnych przesłuchań mieliśmy 31 wspaniałych wykonawców. W większości ludzi młodych, którzy z tą trudną muzyką Pani Sławy, naszej mistrzyni, byli w stanie się zmierzyć i wyjść z tarczą. To naprawdę wspaniałe, że Międzyrzec stał się dzisiaj sercem bardzo ambitnej muzyki, a ta muzyka niesie ze sobą zawsze te najwspanialsze w nas emocje. Potrafimy być źli, złośliwi, ale gdy znajdujemy się na tej sali, na tej scenie, przed nami występują ludzie, którzy otwierają nie tylko swoje usta, ale przed nami przede wszystkim swoje serca, zmieniamy się. Nieważne, czy to jest pół godziny, godzina- każdy ten wieczór, który spędzamy tutaj przede wszystkim razem, moim zdaniem jest czymś niezapomnianym (...) Mam nadzieję, że to dopiero początek naszej wspólnej współpracy z Fundacją im. Sławy Przybylskiej. Dziękuję Państwu wszystkim i życzę miłego wieczoru- mówił Paweł Łysańczuk.

Po wielogodzinnych przesłuchaniach jury wyłoniło laureatów pierwszej edycji festiwalu.
III miejsce i nagrodę w wysokości 2 tys. zł zdobyła Weronika Kubiś.

II miejsce oraz 3 tys. zł trafiło do Marii Kossak z Międzyrzeca Podlaskiego.

Zwyciężczynią konkursu została Katarzyna Żur z Siedlec, która otrzymała statuetkę oraz nagrodę główną w wysokości 5 tys. zł.
Nie kryła wzruszenia.
- Jest mi bardzo miło, że mogę stanąć też obok Państwa i Pani Sławy Przybylskiej. Jestem wzruszona, że dostałam tę nagrodę. Bardzo uwielbiam Pani twórczość. Towarzyszy mi przez życie. Chcę, żeby Pani wiedziała, że nadal wzrusza Pani i porusza serca kolejnych pokoleń- mówiła ze sceny.

Nagrodę specjalną Fundacji im. Sławy Przybylskiej „Sława” w wysokości 1000 zł otrzymał Tadeusz Seibert z Warszawy.
Przyznano również nagrodę specjalną Stowarzyszenia Artystów Wykonawców SAWP o wartości 1000 euro. Otrzymała ją Aleksandra Rogozińska z Wrocławia.
- Jestem wielce wzruszona, że zostałam doceniona i to jest wielki zaszczyt tutaj zaśpiewać. Słucham Pani twórczości na co dzień. Wiele dla mnie znaczy i to jest naprawdę dla mnie zaszczyt śpiewać dla Państwa i przed Panią- mówiła laureatka.

Jury przyznało także sześć wyróżnień. Otrzymali je: Weronika Sierocka z Puław, Wioletta Moczydłowska z Białegostoku, Małgorzata Maciorowska, Michał Steciak, Sylwia Moczydłowska z Białegostoku oraz Klaudia Sulej-Siembor.
Po ogłoszeniu wyników członkowie jury dzielili się osobistymi wspomnieniami związanymi ze Sławą Przybylską.
Małgorzata Markiewicz przypominała swoje podlaskie korzenie.
- Ja też chciałam się z Państwem podzielić moim pierwszym wspomnieniem, ponieważ ja tutaj też się wychowałam na tych terenach podlaskich i urodziłam się w Białej Podlaskiej, czyli niedaleko stąd. I też się czuję Podlasianką z urodzenia. Jak słucham piosenek Sławy Przybylskiej, to przywołuję na myśl te łąki, po których chodziłam z moją ukochaną babcią. Piosenka „Pamiętasz była jesień” była dla mnie jedną z najważniejszych piosenek, które do tej pory są dla mnie najważniejsze. Jestem ogromnie wzruszona, że mogę dzisiaj tutaj stać z Państwem, ze Sławą. Bardzo dziękuję za to zaproszenie. Cieszę się, że właśnie na Podlasiu doceniono naszą legendę polskiej piosenki- Sławę Przybylską. Bardzo Państwu tego gratuluję i trzeba właśnie takie nasze perełki, nasze polskie, po prostu doceniać.

Z kolei Dominika Dobrosielska podkreślała, że jej własna droga artystyczna również w pewnym sensie rozpoczęła się dzięki Sławie Przybylskiej.
- Moja przygoda ze Sławą i przygoda z takim większym szczęściem w moim życiu wydarzyła się dzięki Sławie Przybylskiej. Poznałam ją dzięki „Szansie na Sukces” i też właśnie wygrywając ten program moje życie się zmieniło. Niesamowicie dziękuję Tobie, Sławo, za to, że mogłam zostać wybraną i bardzo cieszę się, że możemy tutaj być i bić Tobie wielkie brawa za to, jaką jesteś ikoną i za to, co dokonałaś.

Jurorzy wspomnieli również Joannę Krukowską, dyrektor Wydziału Polityki Społecznej Urzędu Miasta Międzyrzec Podlaski, która już w październiku ubiegłego roku rozpoczęła rozmowy z menadżerem Sławy Przybylskiej dotyczące organizacji festiwalu.
Najbardziej wyczekiwanym momentem wieczoru było wystąpienie samej Sławy Przybylskiej. Artystka nie kryła wzruszenia.
- Jestem ogromnie wzruszona, że właśnie taka uroczystość jest, że znaleźli się wspaniali ludzie, którzy zorganizowali taki festiwal. Proszę Państwa, ja jestem taką artystką wędrującą muzycznymi ścieżkami przez wiele zakątków świata, ale dzisiaj jestem tutaj. Jestem w Międzyrzecu Podlaskim, bo wszystko zaczęło się na Podlasiu.
Wspominała swoje dzieciństwo, mamę pochodzącą z pobliskiego Drelowa i pierwsze muzyczne inspiracje.
- Wszystko zawdzięczam właściwie mojej mamie, która urodziła się i mieszkała w Drelowie, małej wiosce koło Międzyrzeca. Była osobą życzliwą, kochała ludzi i kochała śpiewanie. Ja właściwie uczyłam się od mamy. Śpiewanie było dla mnie od dziecka wyrażaniem siebie, akceptowaniem tego, co jest piękne- przyrody, kwiatów, drzew i wszystkich stworzeń. A śpiewanie było imperatywem, autentyczną potrzebą, aby wyrazić to, co czuję.
Artystka podkreślała również znaczenie wspólnego śpiewania.
- Na Podlasiu właściwie wszyscy śpiewali i każde wydarzenie- czy to urodziny, czy wesela, czy inne okazje- było ubarwiane pieśnią. Ja jestem taka prosta wieśniaczka, proszę Państwa. A przy okazji przecież mieszkam na wsi, ale szwajcarskiej, koło Otwocka. Mogę tylko przekazać całą moją miłość wszystkim, którzy kochają piękno, którzy śpiewają, którzy obdarzają wszystkich swoją przyjaźnią i uśmiechem. Uśmiech to jest ogromna energia. Uśmiechem wyrażamy nasze poczucie wspólnoty, a wspólne śpiewanie daje nam poczucie wolności. Wyrażam ogromną wdzięczność Państwu za to, że jesteście.

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze