W niedzielne popołudnie na Placu Dworcowym w Międzyrzecu Podlaskim policjanci zatrzymali rowerzystę, którego styl jazdy od razu wzbudził ich podejrzenia. Jak się szybko okazało, to nie był zwykły cyklista wracający z weekendowej przejażdżki. Tym razem przejażdżka zakończyła się dla 64-latka w zakładzie karnym, gdzie spędzi najbliższy czas.
Policyjny alkomat potwierdził przypuszczenia mundurowych- wynik ponad półtora promila nie pozostawiał wątpliwości. Za jazdę w takim stanie mężczyzna otrzymał mandat w wysokości 2,5 tysiąca złotych. Do tego, jak ustalili funkcjonariusze, obowiązywał go sądowy zakaz prowadzenia jednośladów. Jednak to dopiero początek jego kłopotów.
Po sprawdzeniu w policyjnych bazach wyszło na jaw, że 64-latek był poszukiwany do odbycia kary więzienia za nieopłaconą grzywnę. W sumie za złamanie sądowego zakazu i kierowanie pod wpływem alkoholu grozi mu nawet 5 lat więzienia.
- [...] mężczyzna podróżował jednośladem pomimo aktywnego zakazu kierowania tymi pojazdami. Dodatkowo poszukiwany był do odbycia kary wolności, w związku z nieopłaconą grzywną [...] 64-latek trafił już do zakładu karnego. Za popełnione czyny grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności [...]- przekazała nadkom. Barbara Salczyńska-Pyrchla, rzecznik prasowy bialskiej policji.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze