82-letnia mieszkanka Białej Podlaskiej straciła wczoraj 18 tysięcy złotych. Kobieta uwierzyła telefonicznym rozmówcom, że jej oszczędności są zagrożone i musi je wypłacić z banku. Dodatkowo miała w ten sposób pomóc w akcji prokuratorsko-policyjnej mającej na celu rozpracowanie grupy przestępczej.
Do zdarzenia doszło wczoraj około godziny 12.00 na terenie Białej Podlaskiej.
- 82-letnia mieszkanka miasta odebrała telefon od kobiety podającej się za policjantkę. Nieznajoma twierdziła, że bierze udział w akcji rozpracowującej grupę przestępczą działającą na terenie banku, w którym ma konto. Dodała też, że sprawcy wykradli dane z dowodu osobistego pokrzywdzonej. Miało to pozwolić im na wypłatę pieniędzy jak też zaciągniecie kredytu na bialczankę. By temu zapobiec 82-latka miała wypłacić swoje oszczędności, biorąc przy tym udział w prowadzonej akcji prokuratorsko- policyjnej - podkreśla kom. Barbara Salczyńska-Pyrchla, oficer prasowy bialskiej policji.
Reklama
Kiedy kobieta wahała się nad propozycją, nieznajoma poleciła jej zadzwonić na 997 i upewnić się, że rzeczywiście rozmawia z funkcjonariuszką. Po rzekomym potwierdzeniu danych nieznajomej rozmowę kontynuował mężczyzna podający się za prokuratora.
- To on polecił by pokrzywdzona udała się do banku by wypłacić posiadaną gotówkę, instruował ją również co do dalszych kroków. Nakazał też by kobieta nie rozłączała się przez cały ten czas - dodaje oficer prasowy
Niestety 82-latka postąpiła zgodnie z wytycznymi oszusta, który polecił, by kopertę z pieniędzmi zostawiła w betonowej donicy znajdującej się w bramie jednej z kamienic na terenie miasta. W wyniku zdarzenia kobieta straciła 18 tysięcy złotych.
Teraz oszusta szukają bialscy policjanci.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze