13 lutego w galerii Pałacu Potockich w Międzyrzecu Podlaskim odbył się wernisaż wystawy „Miniatury” autorstwa Marka Leszczyńskiego, malarza, pedagoga i regionalisty związanego z Podlasiem. Najnowszy cykl artysty tworzą niewielkie obrazy malowane na deskach o formatach około 18 × 18 i 18 × 14 cm.
Marek Leszczyński- artysta malarz, pedagog, regionalista, urodził się w 1948 r. w Międzyrzecu Podlaskim. Od 1973 r. związany jest z Radzyniem Podlaskim. Ukończył Państwowe Liceum Technik Plastycznych w Nałęczowie (1967), w 1976 r. obronił dyplom na Wydziale Sztuk Pięknych toruńskiego Uniwersytetu Mikołaja Kopernika. Ma na swoim koncie kilkadziesiąt wystaw indywidualnych. Jego obrazy znajdują się w muzeach oraz kolekcjach prywatnych w kraju i za granicą. Ilustrują też publikacje o charakterze popularyzatorskim i poetyckim.
- Tegoroczna wystawa Marka Leszczyńskiego w międzyrzeckim pałacu Potockich jest w moim przekonaniu po dwakroć wyjątkowa- mówi Dominika Leszczyńska- Po pierwsze Międzyrzec. Tu artysta przyszedł na świat- nieopodal, bo przy ulicy Narutowicza wychowywał się. Na ten okres datują się jego pierwsze artystyczne decyzje, w szczególności wybór kierunku kształcenia. Ten ostatni dokonał się przy wsparciu matki a mojej babci, która również przejawiała zainteresowania plastyczne, rękodzielnicze. Tu także- jak przyznaje ojciec w wielu wypowiedziach- mają swoje źródła realizowane w wieku dorosłym cykle malarskie. Mam na myśli zdarzenia, które rozbudziły jego zainteresowania folklorem, autentyczną sztuką ludową, którą zachwyca się do dzisiaj. Wymienię chociażby spotkania ze strojem regionalnym, a właściwie jego resztówkami, które jako mały chłopak obserwował przy pobliskim młynie, a po latach przelał na płótno w kontynuowanym po dziś dzień cyklu malarskim Stroje ludowe. Te i podobne wydarzenia ukształtowały go jako malarza, ale też jako regionalistę.
ReklamaPo drugie jubileusz. W 2026 roku mija okrągłe 50 lat od ukończenia przez Marka Leszczyńskiego studiów na Wydziale Sztuk Pięknych Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu, gdzie pod czujnym okiem Iwowskiego malarza i grafika, prof. Stanisława Borysowskiego, obronił pracę dyplomową poświęconą studium natury jako źródle inspiracji twórczej.
Na międzyrzecką ekspozycję Marek Leszczyński zaproponował swoje najnowsze miniatury, malowane na desce o wymiarach 18x18 lub 18x14 cm. Już wiele lat temu ojciec porzucił duże formaty i konsekwentnie wybiera coraz mniejsze podobrazia. W niewielkiej pracowni, w której od lat osiemdziesiątych powstają jego prace, jest mu coraz ciaśniej i coraz mniej miejsca pozostaje na sztalugę. Najlepiej malować dziś przy biurku w bezpośredniej ekspozycji na światło dzienne, z wykorzystaniem bardziej precyzyjnego pędzla, chętnie z lupą lub szkłem powiększającym. Tak powstają Miniatury.
Reklama
Tematyka
- Widz zaznajomiony z malarstwem Marka Leszczyńskiego, który w latach ubiegłych wielokrotnie gościł w międzyrzeckiej galerii „ES", dostrzeże znajomy repertuar tematów, przede wszystkim sąsiadujące ze sobą sceny sacrum i profanum. Panny mądre i głupie z zapalonymi bądź wygaszonymi lampami. Służki z Kany, niosące dzbany z wodą, która być może stała się już winem, podobne do postaci z fryzu partenońskiego. Tematy muzyczne i Rykowiska, obecne w twórczości Leszczyńskiego od wielu dekad. Długo by wymieniać. Odbiorca zwróci też uwagę na auto-cytaty, które sprawiają, że trudno pomylić prace tego artysty z innymi, jak choćby ustawione antytetycznie i zwracające się ku kobiecej postaci byki, jelenie czy łabędzie. Oprócz zamiłowania do symetrii, chciałabym wymienić jeszcze powtarzany z upodobaniem i w wielu wariantach portret żony, który jest obecnie przedmiotem ekspozycji w radzyńskim pałacu Potockich. Po więcej zapraszamy do Międzyrzeca!
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze