Minionej nocy po ulicach Białej Podlaskiej podróżował kompletnie pijany kierowca. Z niemal trzema promilami alkoholu w wydychanym powietrzu woził swoich znajomych. Nie było to jedyne wykroczenie 43-latka, który okazał się poszukiwanym do odbycia kary pozbawienia wolności.
Dzisiaj (16 listopada) po północy na ulicy Anny Jagiellonki w Białej Podlaskiej policjanci zaniepokoili się niepewnym stylem jazdy kierowcy osobowego Opla. Po zatrzymaniu pojazdu podejrzenia mundurowych okazały się uzasadnione – od 43-letniego mieszkańca miasta było czuć procenty, mężczyzna wręcz zataczał się po wyjściu z auta. Badanie alkomatem wykazało niemal trzy promile alkoholu w organizmie zatrzymanego. Razem z nim podróżowało troje pasażerów.
Po zakończeniu czynności pijany kierowca trafi do zakładu karnego, bo, jak się okazało, był poszukiwany do odbycia kary pozbawienia wolności w związku z nieopłaconą grzywną. Co więcej, jakiś czas wcześniej zarządzono wobec niego zakaz prowadzenia pojazdów. Opel nie miał też obowiązkowego ubezpieczenia oraz aktualnego przeglądu. Samochód został odholowany na parking strzeżony.
Zgodnie z obowiązującymi przepisami zatrzymanemu grozi kara do pięciu lat pozbawienia wolności oraz wysoka grzywna. Niezależnie od orzeczonej kary, sąd obligatoryjnie orzeka świadczenie pieniężne w wysokości nie mniejszej niż dziesięć tysięcy złotych dla osoby, która po raz kolejny kieruje pojazdem w stanie nietrzeźwości.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Do 2lat powinno grozić też pasażerom. Wozić d*** z pijanym to jakby współudział w próbie zabójstwa.
Do 2lat powinno grozić też pasażerom. Wozić d*** z pijanym to jakby współudział w próbie zabójstwa.